• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

3

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 49
W sumie: 66317

Tagi

Wigilia

Już choinka jest w salonie, skromnie czeka nim zapłonie. A tu zapach jeden, drugi, który większe ma zasługi?

Karp smażony i śledziki, z łazankami borowiki, pachną w zupie znakomicie, pożegnały leśne życie.

I makiełki napuszone, w nich bakalie rozmiękczone. A pierogi, jak księżyce, wyglądają należycie.

Każdy zapach o prym walczy, lecz choinka, ochłonąwszy już gałązki swe rozkłada, do igiełek coś tam gada.

Zapachniało wnet choinką, taką lasu odrobinką. Obsypując ozdób deszczem, stroić ją zaczęto wreszcie, lampki, bombki i lameta, tak wiruje jak kometa.

Wreszcie Gwiazdka zawitała, sygnał do wieczerzy dała. Czas podzielić się opłatkiem, z rodzicami, babcią, dziadkiem, skosztować potraw dwanaście, i zaśpiewać kolęd z naście!

W końcu czekać niecierpliwie, i na drzwi spoglądać tkliwie, czy Mikołaj będzie szczodry, i uwzględni wasze modły?

Wreszcie przybył z prezentami, Każde dziecko z nadziejami, że dostanie coś miłego, wie Mikołaj, kto chce czego!

Książki