Moc spojrzenia
Idąc nocą zobaczyłem ją,
w jej przepiękne oczy wpatrzony,
dostrzegłem, jakże bajecznie lśnią,
nie znalazłem nic do obrony.
Sprawiła, że bezradny,
losowi się poddałem.
Strzałą Amora ranny,
pokochać ją musiałem.
Nie znałem dotąd mocy,
tak silnego spojrzenia,
by nie móc zasnąć w nocy
i mając objawienia.
W szale myśli szukałem,
co dało doświadczenie,
choć tak wiele ich miałem,
zwyciężyło olśnienie.
Codziennie teraz marzę
i czekam niecierpliwie
i naiwnie wciąż wierzę,
że to ja uszczęśliwię.









