• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

11

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 64
W sumie: 269420

Tagi

Zaproszenie

Zapraszam serdecznie, to już za 2 dni.
Swoje wiersze będą czytać ich autorzy,
a wzbogacą je piękne piosenki.
Wszystko w wykonaniu członków zespołu Vena.

Kot Wasyl

Mój Wasylu, nie budź mnie
jeszcze sobie poleżę
i nie patrz mi tak w oczy
dzisiaj mnie nie nabierzesz
mój Wasylu, znam cię
mówić nic nie musisz
wiem, że chcesz bym wstała
lecz niczym mnie nie skusisz
mój Wasylu, nie plącz się
rankiem pod nogami
aksamit futra twego
dziś mnie nie omami
Wasylu nie skacz
wiem że nic nie stłuczesz
wolę jak przy uchu mym
położysz się i mruczysz
oj Wasylu, ty kocie
gracji ci nie brakuje
choć leniwie się ruszasz
nastroje twe czuję
Wasylu, ty kocie
co każę – to wykonaj
o nie , moja pani
nowy termin podaj
dziś mam inne plany.

Zbliża się konkurs ” Łódzkie skrzydła”

Mury i czas
 
Nic nie pójdzie w zapomnienie,
to co czterech kultur mienie,
dziś jest dumą miasta mego.
Czy historię znasz kolego?
 
Stare fabryczne budynki,
pałace, sklepy, wyszynki,
czas pozbawił przeznaczenia,
role całkiem pozamieniał.
 
Kiedyś, gdy tętniły życiem,
gwar słyszały już o świcie,
czuły każde drgnienie miasta,
czuły, jak się Łódź rozrasta!
 
Teraz naszych przodków dzieło,
nowe życie rozpoczęło,
zabytkowe, piękne mury,
stają się cząstką kultury!
 
Nic nie pójdzie w zapomnienie,
to co czterech kultur mienie,
dziś jest miasta tego dumą, 
od pokoleń trzech – też moją.

Walentynki

Tylko święto Walentego
Ma dać sygnał sercu jego
Że to dzisiaj hołd ma głosić
O co zechce miłą prosić.
 
A czy pani też w dniu święta
Ma dać dowód, że pamięta
A co robią w dni powszednie
Złoszczą się aż twarz im blednie.
 
A gdy ktoś nie chce nakazów
Nie chce biec z bukietem kwiatów
Właśnie tego dnia jednego
Nie wypada nic innego.
 
Jak ją wspierać i utulić
A nie pretensjami nudzić
Wie, że w tej pogoni życia
Pierzcha wspólna radość z bycia.
 
Dom to znaczy miejsce znane
Znasz te twarze w nim mijane
Z którymi chciałbyś coś przeżyć
Z dobrą i złą chwilą zmierzyć.
 

Nasze kody

Mowa ciała, ton głosu, spojrzenie
Czy pozwali poznać, drugiego człowieka?
To wymaga uwagi – wysiłku – czasu.
Czy warto – to zależy.
Czy wolimy, zaczepkę – gniew – żądanie?
Czy chcemy zniszczyć wszystko i zacząć od nowa…
Iść dalej drogą, by wejść w kolejny zakręt.
Jaki – nie wiemy.
Pozostaje nadzieja…
A rozmowa
Czy jak wentyl, rozwiąże wszystko?
Pozwoli nazwać, wyjaśnić – zrozumieć – poukładać.
A może wystarczy sama obecność, drugiego człowieka.

Kobieta- matka

Kiedy myślisz,
o kobiecie niezwykłej,
wichrem nie złamanej,
laurem nie zepsutej,
co zła doświadczała ubrana w ciszę.
Nie czekając wsparcia,
siłę w sobie czuła,
fortunę z wartości najprostszych składała.
To myślisz o matce,
bo o jakiej innej myśleć byś miała?

Dziadkowe uczulenie

Mężczyzna w średnim wieku,
Swój wolny czas planował,
Marzył o dobrym steku
I przygód wciąż kosztował.
Wygodnie mu się żyło,
Na swojej posiadłości,
Swobodnie się jeździło,
Do różnych miejscowości.
A tu malutki wnuczek,
W dziadkowe życie wkroczył,
Używał swoich sztuczek,
Do domu go przytroczył.
I dziadkiem tak dowodził,
Że z przygód zrezygnował.
Wciąż na spacery chodził,
Zabawiał, pielęgnował.
I golił się starannie,
By wnuka nie zadrapać.
A gdy wieczorem w wannie,
Zmęczenie chciał wysapać,
To dziecko zakwiliło,
A dziadek tak popędził,
Jakby się gdzieś paliło
I nogę sobie skręcił.
A wcześniej się zarzekał,
Że on, to ma za sobą,
Bo dzieci swe wychował,
Żyje wolnością błogą.
Nie wie, że już zostanie,
Dziadkowe uczulenie,
Nawet wnuczka kichanie,
Wprowadzi go w omdlenie.

Jak opisać miłość

O naturze miłości pisała.
O tej jednej pisać nie umie,
jak kamienie składa słowa,
zamknięte w niemej dumie.
Ta miłość wychyla się w ciszy.
Odkrywa tylko w ciemności.
Promienieje przy muzyce i szepcze o miłości.
Zawstydzona odkrywaniem, co skryte,
nie umie zdjąć maski układnej.
Czas przemija i jeszcze trudniej,
pisać o miłości tej jednej.
Niezgłębiona w tym i uparta,
niezmienna, choć świat się zmienia,
jakby wracał do epoki kamienia.
Czy wystarczy ją ująć słowami,
które pozostaną marzeniami.

Źródła radości

Dając innym, sprawiasz radość
Widzisz oczy roześmiane
Iskrząc blaskiem wnoszą ciepło
Czyniąc życie twe udane.
 
Nie oznacza naiwności
Dawanie bez oczekiwań
Ono tobie też coś wnosi
Gotowość do nowych wyzwań.
 
A umysł wpływa na ciało
I ma liczne odniesienia
Smutek i samotne życie
To bywa nie do zniesienia.
 
Kiedy dzielisz się talentem
A każdy jakiś posiada
Zdobywasz gesty wdzięczności
Dla grymaśnych- to jest rada.
 
A egoiści od żądań
Czas innym nie poświęcają
Kiedy niemoc ich dopadnie
Znikąd pomocy nie mają.
 

Życzenie dla dobrego człowieka

Tyle lat jesteśmy z Tobą.
Z dumą o Tobie mówimy.
Jak dbasz o ludzi na świecie,
znając Cię – się nie dziwimy.
 
Z pasją zawód wykonujesz.
Widać, że jest Twym spełnieniem.
Życie wszystkich masz na względzie.
A co nowym jest marzeniem?
 
Pod tym względem jesteś skryty.
Odkrywamy Cię przez lata.
Jest coś, co pragniesz najbardziej?
Może będzie losu spłata.
 
Cieszy cię moc zaufania.
Życie ma tak wiele zwrotów.
I tak wiele różnych znaczeń.
Jakich chciałbyś w nim powrotów?
 
Tyś dla świata podarunkiem,
 od losu sprzyjającego,
Życzymy Ci całym sercem,
 dostań to, co chcesz od niego.

Książki