• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

4

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 2
Dzisiaj: 19
W sumie: 45427

Tagi

Tłusty czwartek

Ach te kalorie
Rankiem z kawą dzień zaczynasz,
dzisiaj z pączkiem lukrowanym,
w Tłusty czwartek nie powstrzymasz,
coś, co jest łakomstwem znanym.
I tak mija dzień przyjemnie,
lecz w następnym masz wyrzuty,
czarna kawa tylko będzie,
bez ciasteczek – dzień popsuty.
Tak dogadzasz sobie z wiekiem,
rozum krzyczy coś o ruchu,
że on jest najlepszym lekiem,
i coś o rosnącym brzuchu!
To że linię masz zachować,
na obżarstwo nie pozwalać,
lecz jak z ciachem negocjować,
jak od niego się wyzwalać?
Ciastka wciąż ludzie wcinają,
te kremowe, te tuczące,
a kalorie za nic mają,
ich liczenie jest męczące.
W lustro patrzysz każdej wiosny,
coraz więcej twego ciała,
wspierasz nogi, by cię niosły.
Żyć bez ciastek? – myśl zuchwała!

Światowy Dzień Kota

Kocia sensacja
Znałam kota niesfornego,
gniewnie miauczał: – I co z tego,
że nie mogę znaleźć domu,
ja nie wierzę już nikomu!
Wnet zatrzymał się w ogrodzie:
- Tak tu ładnie i przy wodzie.
Wszedł na drzewo dość wysoko,
znalazł gniazdko, tak na oko, 
na dom by się nadawało,
choć przestrzeni trochę mało.
Wnet ułożył się w kłębuszek
i pogładził łapką brzuszek:
- Ale hojne są te ptaki,
chyba wezmę dom dla draki.
Jaki ptak miał tutaj spanie?
Nie wygląda na bocianie.
Może wilgi to robota?
Zdziwi się, widząc w nim kota!
Choć dom nie był wymarzony,
myślał czy nie szukać żony?
Martwiło go brak kuwety,
jak coś w dół spadło niestety,
mruczał, że drzewo nawozi,
kiedy mu ktoś palcem groził.
Dumał, dumał przez dni trzy,
aż tu nagle ziemia drży,
pod drzewem jakaś owacja:
- Kot gniazdownik, to sensacja!
Wokół reporterów chmara,
zdjęć zrobiono, co niemiara!
Mikrofon mu podstawiają,
tylko domu wciąż nie dają!
Muszę radzić sobie sam!
Filozofię taką mam:
- Chwytać w łapy to, co wpada,
dla bezdomnych to zasada.   
autor – Urszula Kowalska                             

Gajusz- pamiętaj

WB 17_n

Otwarte drzwi

Tutuł może zaskakiwać, ale po wczorajszym występie w Domu Literatury, cały nasz zespół poczuł wiatr, który być może pootwiera nam kolejne drzwi? Gratulacjom nie było końca a dzisiaj słyszę słowa, które w każdym twórcy budzą emocje, dające siłę do następnych wyzwań. Nie wiem czy wszystkie udzwignę, bo ostatnio mam ich sporo:-)))

SAM_1519 Czytanie fraszek i limeryków upiększały znane melodie w wykonaniu Janusza Janysta.

Walentynkowy wieczór w Domu Literatury

Zapraszamy na kolejne spotkanie z fraszką i limerykiem :-)))
zaproszenie 14 luty 001

Biblioteka zaprasza

Miejska Biblioteka Publiczna Łódź – Górna. Filia nr 7 przy ul. Łącznej 29/31 zaprasza
w dniu 6 lutego o godz.10.30 na spotkanie z udziałem Urszuli Kowalskiej,Janusza Janysta, Witolda Smętkiewicza i Jerzego Warszewskiego na poranek literacki
pt. „ Każdemu wolno kochać
w programie fraszki i limeryki lekko frywolne, wzbogacone muzyką.

Z Łodzią ci do twarzy

Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego przyjęło do wydania kolejną moją pracę. Będzie to tomik z wierszami o Łodzi, który otrzymają szkoły podstawowe, gimnazja i biblioteki. Te ostatnie nie tylko w Łodzi. Tomik będzie wzbogacony pięknymi zdjęciami miasta autorstwa Pawła Augustyniaka. Słowo wstępne napisał Tomasz Soldenhoff.
Postanowiłam zaprezentować jego fragmenty: "Wiersze o Łodzi nie są szczególnie znane, popularne i powszechnie czytane. Najbardziej znani ich autorzy to Julian Tuwim i Marian Piechal. O poezji Tuwima Urszula Kowalska pisze z dużym uznaniem i szacunkiem, m. in. w wierszach do tomiku pt. „Z Łodzią ci do twarzy” . Łódź często odbierano jako miasto "złe”, bo znane z wyzysku, biedy i nierówności społecznych, jako ognisko buntów i rewolucji, jako miasto trudne i brzydkie. Na tle dawnej poezji o Łodzi, nowe wiersze Urszuli Kowalskiej, kreują i pokazują Łódź inną, lepszą, nową i bardziej sympatyczną, milszą. Są radośniejsze, bardziej optymistyczne i poruszają nas miłością i przywiązaniem autorki do miasta i ludzi. To inna poezja, niż ta historyczna, pisana dawniej. Poezja w przedstawianym tomiku jest ładnie rymowana, rytmiczna, muzyczna, łatwo wpadająca w ucho, nic więc dziwnego, że jest już grana i śpiewana. Wydanie jej w nakładzie pozwalającym na rozesłanie znacznej jego części do szkół i miejsc promocji Łodzi pozwoli zwiększyć popularność miasta. Trzy wiersze są już tekstami piosenek, są grane i śpiewane. Można ich posłuchać na You Tube. Szczególnie "Okno do mojego miasta" podoba się tak bardzo, że płyta z piosenkami nagrodzonymi w konkursie „Łódzkie skrzydła” będzie miała ten sam tytuł, a wyda ją Towarzystwo Przyjaciół Łodzi. Urszula Kowalska z miłością i sympatią, serdecznie i optymistycznie pisze o przemianach w Łodzi, wykazując się kompetencją, bardzo dobrą znajomością miejsc i faktów. Pisze miło, zauroczona przemianami i nowym wyglądem wielu miejsc w Łodzi, rymuje z lekkością, zręcznie, tak, że większość jej wierszy można by grać i śpiewać. Muszę podkreślić, że jej wiersze to rzeczywista i szczera zachęta do poznawania, lubienia i miłowania Łodzi, nie tylko przez samych łodzian, ale może zachęcić do tego dzieci i dorosłych z innych stron. Może też warto by pomyśleć o przekładzie jej wierszy np. na język angielski? Poetka popularyzuje i promuje, chwali swoje miasto, bo lubi i ceni Łódź. W nauczycielskich, dydaktycznych wierszach apeluje o jej większe docenienie, uznanie, o troskę i pomoc. Można by powiedzieć, że to romantyczne zakochanie się w rodzinnym mieście. Wiersze te są życzliwe dla Łodzi i łodzian, patriotyczne i sentymentalne. Oprócz tego, że pouczają o walorach Łodzi, to chcą zachęcić do działania dla niej. Tchną energią i optymizmem na temat jej losów i przyszłości oraz wiarą, że i łodzianie będą się zmieniać i bardziej docenią swoją Łódź – często przecież ich miasto rodzinne. Warto podzielać tę wiarę, dobre chęci i życzenia, aby Łódź zmieniała się, rozwijała, sięgała najwyższych celów. Cenne jest, a i rzadkie dziś w poezji to służenie znajomości, popularyzacji i promocji Łodzi, zwłaszcza, że przez wiele lat była ona niedoceniana. Wiersze Kowalskiej przynoszą inny, lepszy, nowy obraz Łodzi. Myślę, że dzieci, do których wiersze Urszuli Kowalskiej są głównie adresowane, a także i dorośli, odniosą się do tej poezji z sympatią. Zechcą ją czytać, śpiewać i tańczyć do stworzonej do nich muzyki. Wierzę, że bardziej polubią swoje miasto i jego walory. Urszula Kowalska jest życzliwym, pomysłowym, serdecznym i miłym przewodnikiem po Łodzi. Warto więc wydać, czytać i śpiewać jej poezje. Ja zaczynam to robić już rano, a muzykę układam sam i śpiewam – na razie też sam… " Tomasz Soldenhoff

Każdemu wolno kochać

Spotkanie o którym wcześniej pisałam, a które miało miejsce w Bibliotece przy ul. Wileńskiej, jak widać na zdjęciach, zgromadziło sporo zainteresowanych nim gości. Po uśmiechach i oklaskach, można sądzić, że fraszki i limeryki wyzwalały poczucie humoru i wraz z muzyką spełniły oczekiwania. Przed nami kolejne i mam nadzieję, że równie udane spotkania.

poranekliteracki_thumb-1

Coś o smaku

Bezcenny smak
Mówisz o smaku
Ty, który biorąc…
Przytakujesz
Bez cienia charakteru
Bez krzty odwagi
Służalczy i obleśny …
Smak
To godność
To styl
To coś, co ma się w sobie
Co wzbudza szacunek
Czego się nie sprzedaje
Za nic
 
Wieloznaczność smaku
Słowo
Smak
Dotyka zmysłów
Charakteru
Gustu
Postawy w życiu…
Powiesz:
 - Ma smak
Widzisz obraz
Pełen światła
Szlachetności
Chciałbyś stanąć
Obok

Święto Dziadków

Moi Dziadkowie
 
Z Dziadkiem moim wspaniale się czuję,
i wiem że on mnie też potrzebuje.
Kiedyś nieśmiało zaczął mnie pytać,
czy mógłbym pomóc w necie coś szukać?
Babcia choć tak niewinnie się śmieje,
docieka słodko, co w szkole się dzieje.
Zwłaszcza z polskiego mi nie odpuszcza,
do książki zachęca, mity streszcza.
Cieszą ją ładne, poprawne zdania,
podejmowane nowe wyzwania.
A z Dziadkiem inne pasje rozwijam,
w sporcie, w podróżach sztamę z nim trzymam.
Motoryzacja to jego konik,
jest wypełniony nią, jak balonik.
Z Babcią, kiedy pieczemy pierniczki,
ma rolę ufnej mej powierniczki.
Kocham swych Dziadków i dla nich wszystko,
pragnę poświęcić, co zechcą tylko.
Zawsze się staram, oni to wiedzą,
że w moim sercu, jak w twierdzy siedzą.
Miłość do Dziadków, to nie teoria,
lecz najprawdziwsza serca historia.
                                                               I drugi:
Bez Dziadków ani rusz
 
Nikt nie kocha tak serdecznie
Nigdzie nie jest tak bezpiecznie
Nikt tak bajki nie opowie
I zatroszczy się o zdrowie
Nikt cierpliwy tak nie będzie
Tylko Babcia zawsze – wszędzie!
Nikt tak dobrze nie gotuje
Z Jej kuchni wszystko smakuje!
Gdyby Babcia, tudzież Dziadek
Nie prosili na obiadek,
W twoim brzuszku by burczało
Zwykle w szkole jadasz mało
Dziadkowie pomogą w lekcjach
- O tym sza – pełna dyskrecja!
Nie żałują ci funduszy.
Każda prośba kieszeń ruszy
Gdy marzenia los rozwieje.
Bo tak czasem też się dzieje
To Dziadkowie cię pocieszą
Z dobrą radą wnet pośpieszą
I przytulą, pożartują
Czekoladką poczęstują.
Gdy dostaniesz coś na ząb
Troski migiem pójdą w kąt.
Cieszy cię, że są pogodni
No i zawsze ciebie głodni
Smutno byłoby bez Dziadków
 O tym  świadczy bezmiar faktów.
 

Książki