• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

10

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 38
W sumie: 131028

Tagi

Różne oblicza Anioła

Gdy ujmę tobie ciężaru,
Aniołem jesteś – usłyszę.
Mianem tym ciebie nazywam
Gdy sprawisz to, o co proszę.
Tym słowem nie określamy,
Wyłącznie żywe istoty.                                  
Też duchy, co ostrzegają,
Kiedy nam, grożą kłopoty.
Dając sygnał do działania,
Nagle z problemu wyzwolą.
A nam, tak trudno uwierzyć,
Że to dobre duchy koją.
Nazwać ich istotą Boską,
Kiedy w myślach widać przodka?
Czy to żywy, dobry człowiek
Sprawia, co nas w życiu spotka?
                  
A co z upadłym aniołem?
W Biblii nazwany szatanem.
Znany z pychy, z okrucieństwa,
Gdy zło steruje działaniem.
A do osiągnięcia celu,
W swojej grze się posługuje,
Nie jawnością, a przekupstwem,
Ludzi łasych pozyskuje.
Na szacunek nie zasłużył
I przez wieki pogardzany,
Mszcząc się, żywych wciąż wskazuje,
Jakie wśród nich, są szatany.

Jedność buduje

Zbudzona nienawiść wypływa jak rzeka
Wokoło sieje zło – od dobra ucieka
Bywa inspiracją dla tych niespełnionych
Co cenę niejedną zapłacić gotowych
By innym wydumaną wielkość pokazać
Z tytułu niepowodzeń żale wymazać.
Ludzie pełni zazdrości i nienawiści
Pragną zniszczyć każdego – co blaskiem zalśni
Może ta dobroć z którą się urodzili
Nie przezwyciężyła zła – co dziś kupili
Należy mieć tylko niebawem nadzieję
Że ta chwila tragedii – ziarno zasieje
Które zrodzi nowe na życie spojrzenie
I stanie się szansą na godne istnienie

Wszystko znika

znika nadzieja
światełko gaśnie
miało być lepiej
lecz czy tak właśnie
nie decydujesz o losie swoim
ważne decyzje – płyną powoli
zrobić masz to – co ci nakazują
buntujesz się – w życiorys naplują
już niepotrzebne autorytety
jak w nurcie rzeki znikają – niestety
młodym nie dadzą przykładu – jak żyć
co należy robić – aby godnym być
protesty narastają – w każdym powiecie
czy wiemy na jakiej żyjemy planecie

Kody

Mowa ciała
Ton głosu
Spojrzenie
Czy pozwoli poznać
Drugiego człowieka
To wymaga uwagi – wysiłku – czasu
Czy warto – to zależy
Czy wolimy
Zaczepkę – gniew – żądanie
Czy chcemy zniszczyć wszystko
I zacząć od nowa…
Iść dalej drogą
Wejść w kolejny zakręt
Jaki – nie wiemy
Pozostaje nadzieja…
A czy rozmowa
Jak wentyl
Pozwoli coś wyjaśnić – zrozumieć – poukładać
A może wystarczy jedynie
Brak egoizmu – pazerności
Byś uznał za godnego
Byś uznał wartości

Zmienna zależna

Przelewasz myśli pragnienia
A rzeczywistość je zmienia
Obrazy są kontrastowe
Czy wiesz co każdy z nich powie
Dziś trudne są ich oceny
Gdy toniesz w otchłaniach sceny
Tak różne są niepokoje
Myśl tropi – czy tylko twoje
Może gdy pychę odłożysz
Mądrzej przez życie pokroczysz
Wrażliwsze stanie się serce
I słowo – tak dziś puste wielce
Dzieła – co bezduszne były
I często innych krzywdziły
Może dziś zmienią oblicze
Gdy przez wirusa świat płacze

Wiedza drogą do sukcesu

szarość z deszczem się dobija
matowieją widzom oczy
radość staje się niczyja
czy ten deszcz się z nimi droczy
 
a przyroda wciąż go kocha
jej rośliny wodę mają
to że ludzie strzelą focha
oznacza – że się nie znają
 
dla nich w deszczu czy też w słońcu
zawsze ważna jest rozmowa
bo to z niej wyniknie w końcu
jak twórcza bywa wymowa 
 
prawdy siłą nie zdobędziesz
ważna godność i uczciwość                                                           
a gdy masz do walki pręgierz  
twa wygrana wzbudza litość
 
warto przykład brać z przyrody
u niej siłą nic nie zyskasz
musisz rozpoznać jej kody
zechce – to owoc otrzymasz

Rok mija i rośnie nadzieja

Niewiele godzin brakuje
Gdy już starszym się poczujesz
Nowy Rok dzisiaj nadchodzi
A ten stary nas zawodził
Tyle strachu nawet grozy
Wniósł do okrutnej prognozy
My po dekadach spokoju
Nie gotowiśmy do znoju
Zatraciliśmy się trochę
Niejeden wstrzymał ochotę
Na liczne bale uciechy
Dziś sprawdza rytmu oddechy
Na ulicach nie ma szumu
Bo kazali siedzieć w domu
Ale bądźmy pełni wiary
Że jak minie już rok stary
To wraz ze szczepionką w Nowym
Zapewnionym ciałem zdrowym
Zapomnimy krok po kroku
Co bodło w minionym roku  
I relacje odnowimy
Z tymi do których tęsknimy
I z tymi co się różnimy
Dziś jesteśmy wszak świadomi
Jakie dobro nas łakomi

Przesłanie na Nowy Rok

Skażona Ziemia
Czy politycy w dzisiejszym świecie
Jak te krótkowzroczne dinozaury
Nie mają wyczucia – że czas płynie
A w nim obraz niszczejącej aury.
Czy myślą o przyszłości pokoleń
Jak niewiele jest życia przed nimi
Czy ważniejsza dziś walka o władzę
Czy poprawa klimatu na Ziemi.
Jeden razi nienawiści wcieleniem
Drugiego korzyść własna obchodzi
Nie myśli co w przyszłości się zdarzy
Za brak działań zapłacą już młodzi.
Karą dla winnych zaniedbania
Co nie trapi  poczucie krzywdzenia
Co tak modlą się bez dobrej wiary 
Będzie kres – gdy oczyści się Ziemia.
Bo kiedy ludzie strują powietrze
I sfera będzie zanieczyszczona
Ziemia nie zginie – tak Biblia uczy
Lecz będzie z ludzi ogołocona.

Czas na refleksję

W te święta zatrzymaj się na chwilę
I w tej sprawie nie cierpiącej zwłoki
Dla wspólnego dobra możesz zrobić
To – by przyszłość nie dopadły mroki.
 
Może dzisiaj czujesz się bezradny
Świata nie zmienisz myślą – lecz czynem
Może to nietypowy pierwszy krok
By dalej pójść – tak klin za klinem
 
Walcz i pamiętaj – zawsze bądź sobą
To głupcom pozostaw służalczy stan
Niech nikt ci nie mówi – co masz robić
Niech nikt cię nie wciąga – w chocholi tan
 

Nowe standardy

jakiego człowieka dzisiaj znamy
czy normalny – to poukładany
bo kiedy głębiej mu się przyjrzysz
czasem przeraża – co zobaczysz
mamonę chce mieć bez wysiłku
troska o honor jest u schyłku
poświęci go dla swej kariery
dla jej zdobycia  – brak bariery
oszczerstwem plując w przeciwnika
wierzy że jego skaza znika
nie zapamięta nikt – co zniszczył
oby tylko w dobrobycie żył
czy normalnością to nazwiemy
czy gesty empatii  zdominujemy                                 
widać je już w nielicznych grupach
gdy wirus gra na smutnych nutach
niosąc strach i masową biedę
jedynie decydentom –  schedę
zgarniają – nie bacząc na innych
wnikliwy badacz znajdzie winnych
i poczekamy nie za długo
spłyną w bagno potężną strugą
 

Książki