• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

3

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 47
W sumie: 64490

Tagi

Wszystko może się zdarzyć

Wyrok
czekała na wyrok pijąc kawę
zbuntowane komórki nie posłuchały
odwiecznej logiki by zginąć
zmutowane dały znak  
znak zagłady…
 
cierpliwie przyswajała piętno
odciśniętej na ciele choroby
gotowa unieść karę
kiedy przyszedł czas zemsty…
 
ciało pokazało kły
za lekceważenie znaków
ile trzeba go wyrwać
aby pojawiła się nadzieja.

Cierpliwie szukaj

Wiersz, który napisałam na comiesięczne spotkania poetyckie w "Czekoladzie" , organizowane przez Grażynę Cebo. Tematyka ostatniego to:- Cierpliwość
 
Może dom nie dał ci wsparcia,
a życie, jak życie wciąż daje w kość,
nie zmienisz nic, bo z szat darcia
zostaną jedynie – strzępy i złość.
 
Chętnie podpowiem – wiem jak jest,
jakieś doświadczenie za sobą mam,                   
z trudnych chwil pozdawałam test,
cierpliwość i mądrość potrzebna nam.
 
Poszukaj pasji dla siebie,
zobaczysz, jak skutecznym jest lekiem,
jej prąd szybko rozkolebie
twój talent, by rozwinąć go z wiekiem.
 
Życie nie będzie senne – lecz czarem,
od marzeń życiodajnym cezarem.

Przemyślenia

Chcesz być
 
Silna wiatrem co wyrywa korzenie
Mocna skałą co nie kruszeje
Wrażliwa słuchem kompozytora
Pełna oddania gdy przyjdzie pora
 
Dzisiaj wszystko rdzewieje
Godność moralność prawość
Wszędzie wiatr ziarna sieje
Wokół zło i chciwość
Człowiek człowiekowi wilkiem
Myśl nie sięga daleko
Tu i teraz się liczy
A przyszłość – nic im do tego
Po nich choćby potop
 
Pomroczność kręgi zatacza…

Zapraszam

Zapraszam wszystkich cierpliwych do wysłuchania wywiadu, jaki przeprowadziła ze mną red. Monika Sawicka  w STK Ret-Sat: 

https://www.youtube.com/watch?v=eL8Rx9me5PA&feature=share

 

Podziękowanie

Wraz z moimi kolegami, pragniemy serdecznie podziękować kierownictwu "Biblioteki z Kotem" za zorganizowanie spotkania w którym mogliśmy zaprezentować nasze fraszki i limeryki. A Janusz Janyst oprócz swoich utworów literackich, pokazał także, że posiada talenty muzyczne. Cieszyliśmy się z przybycia licznego grona seniorów, bywalców biblioteki, ale nie tylko. Swoją obecnością zaszczycili nas także znani pisarze i poeci: Andrzej Zimowski; Ryszard Wasilewski czy Jan Iwański.

SAM_1961SAM_1976

Zaproszenie

ZaproszenieKoty_thumb

” Z Łodzią Ci do twarzy” już w łódzkich szkołach

Z przyjemnością wysłucham wszelkich uwag na temat tomiku. Proszę napiszcie Państwo wysyłając e-maila na adres: kowalska.urszula@wp.pl; lub tel.506-587-618
 
Kilka dni temu otrzymałam wiadomość z Wydziału Edukacji UMŁ od Pani Elżbiety Kukuły, że po tomik „ Z Łodzią Ci do twarzy” wydany przez ŁCDNiKP zgłosiła się już większość szkół podstawowych i gimnazjów z terenu Łodzi. Jak już wcześniej pisałam, postanowiłam przekazać szkołom moje łódzkie wiersze, pisane z nieprzemijającą miłością do mojego miasta. Jest ich w tomiku ponad 50 a kilka z nich, to teksty piosenek biorących udział w konkursie „ Łódzkie skrzydła”.
W wierszach pokazana jest Łódź dawna i Łódź –  jaka jest dzisiaj.
Mam nadzieję, że młodzież poruszą te wiersze i zachęcą do lepszego poznania, tego pięknego miasta – ich miasta.

Szkoły mogą odebrać tomik w Oddziale Organizacji Szkół Publicznych – kierownik Elżbieta Kukuła ; Łódź ul. Krzemieniecka 2B  

Psie zwyczaje

Mój piesek
 
Mój pies jest słodziutki- taki do rany
Patrzy mi w oczy wierny kochany
Gdzie ja tam on u mojego boku
Bez niego nie zrobię ni jednego kroku
Za wszystko wdzięczna ta moja psina
Chyba że wyjść chce – wtedy zaczyna
Piszczy i oczy tak we mnie wlepia
A ja udaję że jestem ślepa
Biegnie do drzwi tam i z powrotem
Takiej zabawy nie miałam z kotem
Pies musi wyjść więc dalej walczy
Przynosi zabawkę i na nią warczy
Wygrał co chciał i jest na spacerze
Zbliża się ktoś – za wroga go bierze
Zajadle szczeka – chyba dlatego
Że jest kundelkiem wzrostu małego
Strach nim kieruje-wstyd mi za niego
I nagle robi coś prześmiesznego
Chcąc kupkę w trawie zrobić co rano
Biega zawraca i w kółko to samo!
Czy ważne w którym miejscu ją zrobi
To co wydala trawnika nie zdobi
Już wiem – po zapachu szuka kolegi
I długo szuka – zapachów po brzegi
 

Uśmiech, to jest to

Pewna znajoma przesłała mi taką refleksję:

„ Są ludzie, którzy sieją słońce. Emanują energią, czy to uśmiechu, czy bezinteresowności, czy wewnętrznego bogactwa – sama nie wiem.  Ale wiem, że gdy znikają z linii horyzontu robi się jakoś ciemniej, mniej świetliście, jakby nagle światu ubyło blasku. Tak właśnie poczułam, gdy kiedyś odeszła moja Babcia i gdy ostatnio odszedł Wojciech Młynarski, Zbyszek Wodecki, Anna Szałapak i paru jeszcze wspaniałych Ludzi-Artystów.  Nie tylko artystów w jakiejś określonej dziedzinie. Po prostu Artystów Życia.

Jadąc metrem zauważyłam pewną kobietę. Chyba trudno było jej nie zauważyć, choć obiektywnie rzecz biorąc nie było w niej nic, co mogłoby ją wyróżniać, ani uroda, ani strój, ani żaden szczególny element prócz…uśmiechu Niebywałego Uśmiechu! Nie, nie miała wyjątkowo białych, równiusieńkich zębów, nie była nawet szczególnie (jak się to dziś określa) zrobiona. Była murzynką, w średnim wieku, miała bardzo krótko przystrzyżone włosy w kolorze mahoniu i ciemno szary płaszcz. Rozmawiała półgłosem przez telefon. Nie wiem z kim i o czym, to do mnie nie dotarło, za to tembr jej głosu, jej wewnętrzny uśmiech –  o tak , mogłaby tym uśmiechem obdarować pół świata. Była w nim bezinteresowność i dziecięca zabawa, była łąka..

Kiedy wysiadła z metra, rzeczywiście, pociemniało. Chyba nawet zrobiło się chłodniej. A może tylko ja miałam takie wrażenie?”

Wszystko to, co napisała było mi bardzo bliskie. Kiedy jestem wśród ludzi na ulicy czy w tramwaju, rzadko widzę u nich zadowolenie czy uśmiech. A ja wciąż się uśmiecham, niezależnie od kłopotów, jakie na mnie spadają. I właśnie dlatego zdarza mi się, że obcy ludzie, po kilku minutach rozmowy, otwierają się, uśmiechają i jakby nagle promienieją. Ostatnio podeszła do mnie kobieta i poprosiła o chwilę rozmowy mówiąc, że kiedy się do niej uśmiechnęłam, to poczuła radość życia. Bardzo mnie tym wzruszyła, na długo to zapamiętam.

Jak mówią – pieniądze szczęścia nie dają…. a może właśnie to, co robimy dla innych, daje nam radość największą?

O Łodzi z miłością

Poniżej cytuję opinię ŁCDNiKP o wydanym tomiku, który już w maju br. miał być przekazany do łódzkich szkół ,lecz dopiero dzisiaj mogę pochwalić się tym, że otrzymałm obiecaną pomoc z Wydziału Edukacji UMŁ i pomogą mi w jego dystrybucji. Bardzo się cieszę.

- " Z Łodzią ci do twarzy” to publikacja w dorobku wydawniczym Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego nietypowa: tomik wierszy. Jednak wybór wydawcy nie powinien dziwić, ponieważ wiersze są łódzkie (jak Łódzkie Centrum…), a ich autorka – Urszula Kowalska – postanowiła podarować je szkołom, aby uczniowie, czytając i recytując, lepiej poznali za pośrednictwem poetyckiego słowa swoje miasto. Urszula Kowalska w najnowszym tomiku, urokliwie ilustrowanym nastrojowymi łódzkimi fotografiami Pawła Augustyniaka, poetka – jak podkreśla we wstępie Tomasz Soldenhoff – „z miłością i sympatią, serdecznie i optymistycznie pisze o przemianach w Łodzi (…), pisze miło, zauroczona nowym wyglądem wielu miejsc (…), rymuje z lekkością, zręcznie, tak, że większość jej wierszy można by grać i śpiewać.” Są tu wiersze o historii Łodzi („Król i prawa miejskie”, „Początki nowej Łodzi”), o związanych z Łodzią wybitnych postaciach („Rembieliński i Staszic”, „Julian Tuwim”, „Spotkanie z Władysławem Reymontem”), oczywiście o ulicy Piotrkowskiej („Spacer Piotrkowską”, „Piotrkowska, ulica ulic”), ale także o wielu innych łódzkich obiektach i zakątkach („Atlas Arena”, „Manufaktura”, „Stary Cmentarz w Łodzi”, „Stare Polesie”)… I są wiersze takie – a tych jest z zbiorze najwięcej – które mówią po prostu o miłości do rodzinnego miasta („Łódź to miasto wyjątkowe”, „To moja Łódź”, „Pokochać swoje miasto”). Urszula Kowalska pisze o Łodzi wielobarwnie – z melancholijną zadumą, ale też z optymistycznym uśmiechem. Docenia dziejowy dorobek miasta, ale też wierzy w jego przyszły rozkwit. Albowiem…

Łódź potęgą jest i basta,
Znam historię mego miasta,
Sześć już prawie wieków liczy,
Moc zabytków ma – kto zliczy?
Styl, detale – wszystko piękne!
Dom czy pałac – obojętne!
Chcesz obejrzeć łódzkie cuda?
W jeden dzień ci się nie uda.

Na zapoznanie się z poetyckim tomikiem Urszuli Kowalskiej jeden dzień uważnej lektury powinien wystarczyć. A zawarte w nim wiersze z pewnością pomogą młodym czytelnikom odnaleźć rozliczne łódzkie cuda i odczuć magię Łodzi, która dla autorki jest miastem zarazem „dziwnym” i „wyjątkowym”. I zauważyć, że jest im z tym miastem do twarzy."

Książki