• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

4

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 4
W sumie: 71986

Tagi

Światowy Dzień Kota

Ja cię kocie nie porzucę
 
Choć od dawna kota mam,
to nie znaczy że go znam.
Codziennie mnie zaskakuje,
jak mu humor dopisuje,
to zabawką się pochwali,
kiedy indziej książkę zwali,
prosto z półki ma mą głowę,
chcąc dowieść czynem, nie słowem,
że śniadania mu nie daję,
wstać powinnam – a nie wstaję!
 
Ja cię kocie nie porzucę,
bo ty czekasz, kiedy wrócę,
grzbiet ocierasz o me nogi,
jak tu być dla kota srogim?
 
         Kiedy leżę w łóżku chora,
nie potrzeba mi doktora.
On swym ciepłem i mruczeniem,
działa jak powietrze z tlenem.
Szybko zdrowie mi przywraca,
i cierpienie moje skraca.
Gdy się w jego futro wtulę,
zaraz lepiej się poczuję.
        A jak piórko łapie w locie,
tyle gracji jest w mym kocie.
 
Gdy zostawiam go w mieszkaniu,
często myślę o tym draniu,
i dopada mnie tęsknota,
do mojego super kota!

Prawa Dziecka

Napisałam wiersz o prawach dziecka, jest ich wiele ale wybrałam 5 z nich – czy te najważniejsze, nie wiem. Zobaczę co powiedzą same dzieci? Dorośli wypowiedzieli się na temat wiersza i jego treści. Po wysłuchaniu ich opinii, prezentuję go Państwu- moim czytelnikom:
 
Dziecko i jego prawa
 
Napisał Korczak – lekarz wspaniały,
Dziecko to człowiek, choć jeszcze mały.
Dla niego ważne Prawo do życia,
tak wiele w życiu jest do zdobycia.
Dlatego zaraz, gdy się urodzi,
trzeba je chronić i wokół chodzić.
Bo dziecko samo niechybnie zginie,
ma ważne Prawo, by żyć w rodzinie.
Będzie to mama, będzie to tata,
także rodzeństwo, co figle płata.
Rodzice – pierwsi opiekunowie,
oni zadbają o dziecka zdrowie.
Chronią i karmią, bawią, ubiorą,
do osiemnastu lat pracy jest sporo.
Pragną, by mądrze żyło na świecie,
w tym edukacja jest ważna przecież.
Nauka w dziecku szczęścia nie budzi
bo choć ma Prawo, to się natrudzi,
a z braku wiedzy i doświadczenia,
mogą je spotkać zbędne cierpienia.
Wiedza mu daje też pewność siebie,
- wie, jak postąpić w każdej potrzebie.
Kolejne prawo - Do tożsamości,
nazwisko w pierwszej tu kolejności.
Ma także prawo do tajemnicy,
pozna ją, kto się dla dziecka liczy.
Ostatnie prawo - Żyć bez przemocy,
tego stróż prawa dziś nie przeoczy.
Dziecka nie wolno bić, poszturchiwać,
w gniewie strofować, ani wyśmiewać,
zwracać uwagę przy innych ludziach,
dzieci to boli, widać po buziach.
W końcu tej listy największe Prawo, 
wygra z nauką, wygra z zabawą,
napełnia dziecko szczęściem, radością
zwą je od zawsze ludzką Miłością.

 

Miłość

Miłość ma różnych adresatów ale ta najbardziej bezinteresowna, to miłość rodziców do dziecka. To dbanie o dziecko i akceptowanie go takim, jakie jest. To trudne zadanie wychowania go na człowieka, który wykorzysta swoją wiedzę i talenty na drodze życia.
Wspaniale byłoby mieć także pełne zaufanie dziecka, aby miało poczucie, że w każdej sytuacji może na rodzicach polegać. Pewność, że nie nakrzyczą a będą starać się pomóc.
Czasami zdarzają się skrajne miłości, również te, których adresatem jest własne dziecko.
Z jednej strony bezkrytyczna miłość, godząca się na każdą nieprawidłowość w zachowaniu dziecka a z drugiej strony zupełny jej brak. To analiza dla psychologa. Bardzo chciałam kiedyś nim być i zawsze staram się każde zachowanie człowieka jakoś wytłumaczyć Ale tego jednak nie rozumiem, bo kocham własne dzieci i obce.  Każde obserwuję  z zaciekawieniem i często zaskakują mnie swoją niezwykłością. Słyszą, co mówią dorośli, zapamiętują słowa, gesty i w zupełnie nie oczekiwanym momencie użyją ich, co sprawia moje zdumienie, że są tak mądre.
Miłość dla dziecka jest czymś z czego czerpie siłę,  aby żyć. Dziecko pozbawione więzi nie może normalnie się rozwijać, popada w apatię. W skrajnych przypadkach niemowlęta przestają jeść, pić i grozi im śmierć.
Dlatego, kiedy chodzę na spotkania z uczniami w różnym wieku, to nie tylko czytam im wiersze ale rozmawiam także o empatii. Dzieci bywają okrutne dla swoich równiesników, nie odczuwają emocji widocznej na twarzy atakowanego, słownie czy fizycznie dziecka. Na moich spotkaniach z uczniami jestem wzruszona, kiedy widzę, że mnie słuchają i nie uśmiechają się ironicznie a nawet dość często zdaża się, że chcą dłużej o tym rozmawiać. Takie rozmowy są bardzo ważne i szkoda, ze nie ma na nie czasu na lekcjach wychowawczych, czy na lekcjach religii.
 
Miłość napełnia dziecko szczęściem i radością- my, dorośli musimy  o tym pamiętać.

Zaproszenie na wieczór poezji i muzyki

Serdecznie zapraszam. Wieczór przewidziany jest do godziny 19.00 :-)))

o miłości bez końca

Łódź i jej mosty

Zainspirowana rozmową a w niej entuzjastycznym opisem wrażeń ze spaceru po Parku Poniatowskim i jego " Mostem Miłości", postanowiłam napisać wiersz. Myślę a nawet jestem pewna, że nieliczni łodzianie wiedzą ile mostów i kładek było i ile pozostało jeszcze w Łodzi. Dlatego mam nadzieję, że wiersz pobudzi wyobraźnię i zachęci do ich poznania. Oceny a nawet pewnej korekty wiersza dokonał mój bliski znajomy – Włodzimierz Galicki. Mam zielone światło a zatem wiersz publikuję :-)))

 Łódzkie mosty

Jak tu wyjaśnić tak wiele zagadek,
o łódzkich rzekach schowanych pod ziemią,
historię trzystu mostów i kładek,
czytam i myśli w tamte czasy biegną.
 
O rzekach świadczą nazwy naszych ulic,
Podrzeczna, Wodna, a także Źródłowa.
Z tych dawnych mostów pozostała setka,
część w łódzkich parkach do dzisiaj się chowa.
 
Są na Młynku, w Dolinie Olechówki,
i w folwarku dziś zwanym Stawami Jana,
są w Julianowskim, tym wzdłuż Sokołówki,
i w Parku Śledzia, gdzie Łódka nam znana.
 
Blisko centrum, w Parku Poniatowskiego,
jest ten najbardziej znany, symboliczny,
tam pary w aurze dnia pogodnego,
piastują obrzęd ten romantyczny.
 
Wieszają kłódeczki, każda z nich jedną,
co będzie pamiątką uczuć dozgonnych.
By się spełniło obietnicy sedno,
kluczyk wrzucają do otchłani wodnych.
 
Czy to iluzja, czy gest to liryczny,
ważne, że wokół natura tak żywa,
zima czy lato, pejzaż zawsze śliczny,
może dlatego kłódek wciąż przybywa.                                                                       
 
Ciekawe, czym jeszcze Łódź nas zaskoczy.
Jakie niespodzianki chowa w rękawie,
co przed nami odkryje, czym zauroczy,
kolejny sekret wyjawi łaskawie.

Święto Babci i Dziadka

Serca historia
 
Z dziadkami zawsze wspaniale się czuję,
każde z nich także mnie potrzebuje.
Pamiętam, jak wstydzili się zapytać, czy mogłabym pomóc w necie coś szukać?
Teraz nie potrzebują już wsparcia,
świetnie sobie radzi dziadek i babcia.
Babunia choć tak niewinnie się śmieje,
to sprytnie docieka, co w szkole się dzieje.
Do książki zachęca, wierszem czaruje,
i tak w ojczystej mowie się zakochuję.
Bardzo ją cieszą poprawne zdania,
i gdy podejmuję nowe wyzwania.
Z dziadkiem inne pasje rozwijam,
sport i podróże – z nim sztamę trzymam.
A z babcią, kiedy pieczemy pierniczki,
ma rolę ufnej mej powierniczki.
Kocham swych dziadków, dla nich poświęcę
co tylko zechcą a nawet ciut więcej.
Codziennie się staram, oni to wiedzą,
że w moim sercu, jak w twierdzy siedzą.
Miłość do dziadków to nie teoria,
lecz najprawdziwsza serca historia.

Na gór szczycie

ze szczytu świat wyciszony
staje się bliski
czyste powietrze wypełnia płuca
czujesz się zdrowszy
bardziej ludzki
obejmujesz i przytulasz do siebie
to co  pomiędzy ziemią a niebem
w ciszy słyszysz
co nie może się przedrzeć
przez pośpiech niepokój ból
tutaj dotykasz chmur
wolny jak ptak
czujesz wiatr

Ludzie z pasją

Od kilku lat, kiedy poznałam Włodzimierza Galickiego i miałam okazję słyszeć, jak czyta wiersze, zachwyca mnie sposób w jaki je przekazuje, jak niezwykła jest ich interpretacja.   Sam pisze, że w wierszach jest piękno i dobro, jakie mogą w sobie zawierać i sobą przekazywać.
Pisząc wiersze także staram się przekazywać wartości dla mnie najważniejsze a wśród nich jest miłość do ludzi i poczucie empatii. W miarę swoich możliwości walczę z wulgaryzmem, jaki nas otacza. Piszę i mówię o tym na wszystkich spotkaniach z młodzieżą. Dlatego tacy ludzie z pasją i poczuciem społecznej misji wzbudzają we mnie podziw i ogromny szacunek.
Pan Włodzimierz Galicki od wielu lat organizuje wieczory poezji, jak sam pisze „ku pokrzepieniu serc”, ku budowaniu nadziei, której tak często brakuje. Przygotowywał młodzież do konkursów recytatorskich, tworzy scenariusze poetyckie, grupy teatralne, wieczory literackie.
Był pomysłodawcą, szefem artystycznym i przez sześć lat współorganizatorem spotkań z „Poezją w kamienicy” w klasztorze OO. Dominikanów w Łodzi.
Na osiedlu gdzie mieszka od urodzenia, organizuje dla okolicznych mieszkańców spotkania literackie „ Na Zdrowie” .
A na Politechnice Łódzkiej, gdzie pracuje, stworzył „Przedsionek Literacki”, na który zaprasza nie tylko znanych poetów i pisarzy.
Ostatnio, spotkania literackie ma także poza granicami Łodzi. O Jego planach i realizacjach można przeczytać na stronie, do której jest link : „ Poezja w drodze
Jak pisze, to nowe doświadczenie uświadamia mu, że poza dużymi ośrodkami miejskimi, gdzie ludzie mają ograniczone możliwości kontaktu z kulturą, oprócz tej, którą serwuje telewizja czy Internet,  wyczuwa się zupełnie inną wrażliwość podczas spotkań z poezją.

Łódź moje miasto

Mieszkam w Łodzi, której nie zamieniłabym na żadne inne miasto. Widzę, jak pięknieje i jestem z niej dumna. Może ktoś powiedzieć, że to naiwne, że nie można widzieć samych dobrych stron, nie dostrzegając tych złych. Owszem nie można. Ale to od nas zależy, na co położymy nacisk i czy będziemy wiecznie porównywać się do innych i biadolić, zamiast brać dobry przykład i iść do przodu. Widzę wielu pasjonatów, którzy swoim działaniem chcą pokazać, jak można cieszyć się z tego co mamy. Takim przykładem jest Elżbieta Wojsa, badaczka folkloru miejskiego oraz etnomuzykolog, która od 2002 roku przy TPŁ organizuje konkurs „Łódzkie Skrzydła”.
Od kilku lat piszę teksty  do piosenek, biorących udział w konkursie i widzę ile pracy musi włożyć, aby go zorganizować, jak boryka się z problemami, kiedy chce wydać płytę , bądź śpiewnik z łódzkimi piosenkami.
Jestem zdumiona, że wielu łodzian nie słyszało o konkursie w którym uczestniczy tak wielu uczniów i gdzie słyszy się tak piękne piosenki o mieście. Przecież to wspaniała promocja miasta! No cóż w mediach bardziej nośne są wszelkie sensacje: ktoś kogoś zabił; ktoś coś ukradł; ktoś kogoś zdradził itd. Liczy się oglądalność. A już za moment kolejna edycja konkursu i ubiegłoroczni laureaci zaczynają się przygotowywać. Już dzwoni telefon z prośbą o jakiś nowy, wyjątkowy tekst. A przecież z myślą o konkursie ponad 60wierszy trafiło do szkół w tomiku – ” Z Łodzią Ci do twarzy”.
No cóż , biorę się do pisania kolejnych, bo w Łodzi  tematów przybywa.

64 rocznica śmierci Juliana Tuwima

Tuwim obserwator
 
Ech Julianie – ech Tuwimie
Z Kwiatów Polskich – Łódź wciąż słynie
Na Ławeczce teraz siedzisz
Tych co rządzą Łodzią widzisz
Spraw by też ją pokochali
Tak jak Ty jej wagę znali?
Ty poeta – Ty wrażliwiec
Patrzysz sercem – więc podpowiedz
Jakiej wizji potrzebuje
Co ją mądrze wypromuje
Co rozbudzi wyobraźnię
I zakończy łodzian waśnie

 

Książki