• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

10

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 2
Dzisiaj: 72
W sumie: 165755

Tagi

Wychowanie

Wyglądała dość ciekawie
Gdy siedziała tak przy kawie
Lecz gdy zaczęła rozmowę
To odebrało mi mowę
Choć spokojnie nie nerwowo
Przekleństwo co drugie słowo
Taki bezmyślny przerywnik
Kiedy masz ubogi słownik
Żałowałam że nie w mowie
Pokazała co ma w głowie
Poszukiwałam przyczyny
Braku ogłady dziewczyny                                   
Czytelnictwo ponoć siada
W szkole się nie opowiada
Tylko sprawdzian na okrągło
Test nie starcza by być mądrą
Internet jest w telefonie
A z nim uczeń nie utonie
Nie trzeba wiele pamiętać
O podpowiedzi się pętać
Czy nowemu pokoleniu
Zależy więc na uczeniu
Może są jeszcze i tacy
Co wkładają więcej pracy
Rozwijają swoje pasje
Obce są wszelkie agresje
Chcą być ludźmi przydatnymi
A za nic nie bezmyślnymi
Będą znali swoją wartość
Dla miernoty czują litość

Dociekliwość

o czym marzysz
czego pragniesz
kłębią się pytania
a w głowie czujesz pustkę
cień obraz zasłania
pełen słońca
był wczoraj
pełen twórczej myśli
a teraz tylko czekasz
kiedy muza się przyśni
idąc brzegiem morza
lekko się kołysze
a ty mówisz
szum fal słyszę
budzisz się natchniona
wstajesz   
odnowiona

Mój książe

Szary, niepozorny a coś w nim było,
gdy się pojawił, koty zmykały aż miło.
Księciem go nazwałam wśród dzikiej czeladzi,
przychodził codziennie, nikomu nie wadził.
Wystawiłam miskę na progu, przed drzwiami,
syte koty uciekły, zostaliśmy sami.
Siedział i czekał na porcję nową,
bez słów porozumiewaliśmy się ze sobą.
Któregoś dnia nie przyszedł, że kotem był łownym,
zbywałam niepokój, argumentem bezspornym.
Potem usłyszałam, że ktoś w okolicy,
tępi dzikie koty, na szału granicy.
Mówiono mi:
- Nie zobaczysz już kota żadnego!
Czy zło też spotkało księcia mojego?
 

Trudne pytania

zadaję sobie pytanie
jaki świat byłby po zmianie
w który to kobiety rządzą
i do celów wspólnych dążą
 
chociaż też ambicję mają
to o pokolenie dbają
jego przyszłość jest na względzie
a z pozerstwem – jaka będzie
 
fakty z historii od wieków
mówią ile jest nędzników
którzy żądzą się kierują
dla niej – to co dobre psują
 
wszystko biorą miarą jedną
dowody mówią – jak wredną
przyszłość jest im obojętna
majętność dla nich ponętna
 
jest też trochę takich kobiet
co dla mężczyzn są jak obiekt
którym mogą pokierować
wskazany brud zastosować
 
może to jednak wyjątki
reszta ma w ocenie piątki
warto o tym się przekonać
i najszybciej zmian dokonać

Święto Niepodległości

O wolności każdy marzy
Walki o nią są nam znane
Ludzie młodzi ludzie starzy
W głowach mają zapisane
 
Co wartością jest dla kraju
Czego im nie wolno stracić
To wolności by jak w raju
Żyć i swobodą się raczyć
 
Klamra czasu spina dzieje
W których toczy się historia
Wiatr raz zło raz pokój sieje
Tak spleciona polska gloria   
 
Kraj po latach z kolan wstaje
Było to jesienią złotą
Piłsudskiemu władzę daje
Misja staje się dziejową.
 
Bo sprawował rządy chlubnie
Pozostał wielkim premierem
Wciąż na koniu siedzi butnie
Wciąż jest polskim bohaterem
 
Jedenasty Listopada
Jest dziś narodowym świętem
Obowiązek na nas spada
Byśmy w jedności szli rzędem
 
Czy w Biegu Niepodległości
Wspólnych marszach czy występach
Dać wyraz mocy wolności
Ceniąc ją nie tylko w święta

Niszczące uczucia

Uczucia… termin ten zwykle budzi w nas pozytywne konotacje: afekt miłosny, bezwarunkowa miłość rodzica do dziecka, pełna życzliwości więź łącząca przyjaciół, bezinteresowna pomoc udzielana nieznajomemu w potrzebie czy szlachetne umiłowanie ojczyzny. Są i takie uczucia, które prowadzą do ruiny i jak biblijny miecz obosieczny ranią wszystkich, którzy znajdują się w zasięgu ich oddziaływania. Takim niszczącym uczuciem jest zazdrość. Na jej temat można powiedzieć wiele, można ją też usprawiedliwiać.
Są ludzie, którzy chcieliby mieć to, co błyszczy, co przynosi poklask i pieniądze. Nie zastanawiają się, co poświęcił człowiek, który posiadł rzeczy przez nich pożądane. I czy w końcowym wyniku, warto było? Zazdroszczą, bo sądzą, że sami gotowi są na wszystko, aby je mieć. Kto doświadcza takiego uczucia i – choćby uznając za oznakę chwilowej słabości – jej ulega, to i tak ponosi osobistą klęskę.
Zazdrościć można ludziom prawie wszystkiego – majętności, talentów, urody, wiedzy, koneksji, udanych związków. Nie chcemy przy tym pamiętać, że bywają i tacy, którzy nigdy nie mówią o swoich klęskach, a wspominają jedynie o tym, co im się w życiu udało – nie pokazują swojego pełnego obrazu. Dlatego mając niepełny wizerunek, postrzegamy ich jako szczęśliwych, wiecznie uśmiechniętych „farciarzy”. Może tak zostali wychowani, a może tak się zachowują, bo nie znoszą litości…
Czasami ludzie z obawy przed zazdrością, wiecznie narzekają. Nawet jak im się coś uda, to zaraz wieszczą zbliżającą się klęskę. Zasypują nas opowieściami o chorobach rzeczywistych czy tych na które niechybnie zapadną. Wieczni malkontenci nie są zazwyczaj obiektami zazdrości ale mogą być sami potencjalnymi zazdrośnikami.
Bywa i tak, że nie z obawy przed zazdrością, ale w sposób wyrachowany ludzie kreują się na nieudaczników wymagających wiecznego wsparcia. Wiedzą, że mogą liczyć na pomoc, wszak zawsze znajdą się gotowi, by im ją nieść – z dobrego serca albo po to, by poprawić sobie samopoczucie. Przy takiej fałszywej lub prawdziwej fajtłapie czują się, lepsi, zdolniejsi, bardziej zaradni. Zazdrość to siła, która niszczy relacje. Charakterystyczne jest też to, że zazdrośnicy próbują przed światem i przed samymi sobą racjonalnie uzasadniać swoje postępowanie inspirowane zazdrością. Im bardziej inteligentny zazdrośnik, tym bardziej wyrafinowane uzasadnienie, bo trudniejsze do podważenia, do zbicia. Jednak niekiedy zazdrość bywa bodźcem do twórczego działania a wówczas liczą się nie motywy, ale czyny. Najgorsza odmiana zazdrości, to zawiść, niszcząca także owładniętego nią człowieka. Jak powiedział Tomasz Jastrun: „Zawiść to zazdrość jadowita. Powleka tęczówkę chmurą, a jej uderzenie to skurcz źrenicy”. Ludzie zawistni gotowi są zniszczyć podmiot swej zawiści. Psują komuś opinię czy szkodzą jego materialnej własności. Boję się ludzi zazdrosnych i zawistnych, staram się ich unikać. Na szczęście na swojej drodze spotykam także ludzi wyjątkowych, którzy to, co u innych mogłoby być przyczynkiem do zazdrości przekuwają w podziw, uznanie. Uważają za swoje szczęście, gdy mają obok człowieka, od którego mogą czerpać wiedzę, pomysłowość, dobry humor lub coś, co dla nich jest cenne i stanowi dobry przykład do naśladowania. Jeżeli masz w sobie taką otwartość na ludzi, to sam na tym korzystasz, intelektualnie, emocjonalnie czy zdrowotnie.
Jestem pewna, że zazdrość, a szczególnie zawiść zabija to wszystko, co w człowieczeństwie jest najlepsze.
 

Stracony czas

Po oceanie pływam,
niedoskonałości,
wszystko naprawiam,
na swój wzór jakości.
 
Czy mam do tego prawo?
Nie myślałam o tym.
Biłam sobie brawo,
by przekonać się potem.
 
Straciłam wiele czasu,
na bez efektu pracę.
Wszak nie uciszysz lasu.
Kolejnych chwil nie stracę.

Pamięć

życie ustało
wpisane w kamień
w cmentarne aleje
kwiaty i światło znicza
przywołuje wspomnienia
a zachowane fotografie
ważnych dat dzieje
raz światłem rozbłysną
raz pokryją się cieniem
gasną złudzenia
pozostaje zapowiedź spotkania
tam – kiedyś
do zobaczenia

Droga

Idziesz nie wiedząc co za zakrętem
Zaskoczą wyboje
Olśni gładkość lustrzana
A może podążasz
Bo wskaże ci drogę
Ktoś w pamięć wpisany
Ktoś zaufany
Gdy nie masz przewodnika
Ryzyko jest twym znakiem
A wierząc w przeznaczenie
Raz idziesz prosto
Raz zygzakiem
Zawsze pełen nadziei
Że marzenia się spełnią
Nawet gdy nie zawsze ktoś je docenia
Twoja droga przez życie
Nigdy się nie zmienia

Gawron

Czarny ptak z dziobem zagiętym
 Kroczy z pochyloną głową
I kołysząc się na boki
Krukowatych jest ozdobą
 
Gawron symbol posępności
Czy ma kolor tu znaczenie
Czy ten dźwięk ochrypły 
Którym raczy otoczenie
 
Gawron lubi życie stadne
W którym wszyscy współpracują
Ostrzegają się wzajemnie
Kiedy zagrożenie czują
 
 Mają odruchy czułości
W nich wzajemne piór głaskanie
Po głosie i po wyglądzie
Trwa rodziny rozpoznanie
 
Gawron czasem się pokłóci
Ale lojalny jest zawsze
Możemy się od nich uczyć
Inny przykład daje także
 
On ma jakby umysł ścisły
Pomysłami zaskakuje
Aby zdobyć pożywienie
Metodą się posługuje
 
Jakby znał nauki ścisłe
Larwy chrząszcze i ślimaki
Nie mają z nim żadnej szansy
Zawsze znajdzie na nie haki
 
Choć jest dzisiaj pod ochroną
Wiele ginie z rąk człowieka
Te co jeszcze się ostały
Na skuteczne prawo czeka

Książki