• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

11

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 17
W sumie: 118859

Tagi

Archiwum autora: Urszula Kowalska

Wierszyk dla dzieci

Wizyta u dentysty
 
Mały Krzysio już od rana,
umył ząbki do śniadania.
Mama dziś mu powiedziała,
że jest w ząbku… dziurka mała.
 
Do dentysty idzie Krzysio,
w drodze go pociesza Misio
i tłumaczy – bo Krzyś beczy,
że dentysta ząbki leczy.
 
W poczekalni kolorowo,
Krasnal wita ich baśniowo,
Miś się śmieje do Pacynki,
co pocieszne robi minki.
 
Nagle drzwi się otwierają,
Krzysia grzecznie zapraszają.
Pan dentysta chłopca wita,
a on… milczy jak kosmita.
 
To pan Tomek – Miś przedstawia,
zaraz twoje ząbki zbada
i wyleczy je starannie,
byś uśmiechać mógł się ładnie.
 
Kiedy zacznie borowanie,
sykniesz z bólu – to przestanie.
Plombą dziurkę w mig wypełni,
i kolejną prośbę spełni.
 
Podaruje ci książeczkę,
lub prześliczną Pacyneczkę,
co z Krasnalem nas witała
i zły nastrój poprawiała.
 
Krzyś uśmiechnął się do Misia,
ten przyjaciel nie od dzisiaj,
jak coś mówi, to tak będzie,
Krzyś za nim podąża wszędzie.
 

Dzień Dziecka

Jaki prezent dziecko cieszy
Bo gdy rodzic się pośpieszy
Sprawić dziecku niespodziankę
Spije dziękczynną śmietankę
Czy to będzie jakiś piesek
Czy to będzie może kotek
Piękna lala- misio – płyta
Oczekiwana wizyta
Czy telefon wypasiony
Jak te modne dziś smartfony
Duże czy też małe rzeczy
Mogą jednakowo cieszyć
Ważne by dziecko chwyciło
Z jaką go kochają siłą

Owocna współpraca

Scan_20200530_195959_001

Wyzwolona

opleciona dzikim strachem
który trzymał jak w obręczy
nie pamięta już kim była
nie pamięta czyja wina…
zniewolona wycieńczona
w nowych pętach zagubiona
bo wnikały coraz głębiej…
gdy straciła już nadzieję
wiatr poczuła – coś się dzieje
z nagłą siłą więzy zrywa
łyk powietrza ją ożywia
i znów ona- wyzwolona
widzi tęczę – zło pokona

Do Matki

Pragnęłaś wydać na świat
I zaraz pokochałaś
Czas wniósł zadań bez liku
Lecz dla mnie wciąż go miałaś
 
Na spacerach tłumacząc
To bogactwo przyrody
Różne ludzkie oblicza
Jak odbicie pogody
 
Chciałaś przez doświadczenia
Przygotować do życia
By w drodze nie świadczyło
O mym braku obycia
 
A to wszystko z miłości
Matczynego oddania
Które teraz jest we mnie
Dla pokoleń przesłania

Urodzeni w maju

Taki ktoś z majem związany
Tym miesiącem rozśpiewanym
Co w nim słyszy śpiewy ptaków
W kompozycji z barwą kwiatów
Widzi zieleń tak soczystą
Nią na drzewach liście błyszczą  
Żyje długo wiary pełen
Że moc daje mu ta zieleń
W jego sercu zawsze wiosna
A myśl każda jest radosna

A może muzyka

Magia dźwięku
 
płynie muzyka
porusza zmysły
w wyobraźni widzisz
krajobraz zwiastujący burzę
niebezpieczne krawędzi świata 
nie lękasz się
słuchasz
płynie muzyka
rosną emocje
pulsuje wrażliwość
pragniesz zatrzymać czas
przywołać rozmyte wspomnienia
złagodzić smutek 
płynie muzyka
budzi marzenia 
pragniesz dotknąć strun
odczytać zapisane nuty
zagrać      
płynie muzyka
wpływa do wnętrza
pisze nową autobiografię

Plotka

ludzie lubią plotkowanie
tajemnic wyszukiwanie
zwłaszcza kiedy ci zazdroszczą
a w dawaniu dobra poszczą
zazdrość jest chlebem powszednim
a z nią brak rozumu w jednym
gdy nie mają potencjału
sukces innych rwą pomału
w tym oszustwa się nie wstydzą
swoje dobro tylko widzą
wciąż ploteczki mają wzięcie
zwłaszcza o tych na zakręcie
czy medialne czy z ulicy
na wagę złota się liczy
gdy się zdarzy coś mądrego
jest za trudne dla głupiego
a bez zbędnego wysiłku
pustota narobi zgiełku
i choć chwilę jest na ustach
nim się ujrzy w krzywych lustrach

Wszechobecny strach

strach niszczy
umysł
ciało
duszę
świat znika z oczu
pozostaje on
zawłaszcza cię                                                        
jak toksyczny kochanek
jak go unicestwić
by odzyskać skrzydła
poczuć wiatr
pognać w nieznane
czy zachłyśniesz się powrotem
do tego co było

Wielka niewiadoma

mija czas
szykują się zmiany
pociąg skręca na nowe tory
pasażerów ubywa
pozostali jadą
ale czy znają kierunek
pociąg przyśpiesza
wysiąść się nie da
ani cofnąć czasu
poddani losowi
jedni idą bez protestu
opór drugich dławiony
jednym czas sprzyja
innych ogołoci
pustka w głowach
pustka w sercach
nieznana przyszłość
puka do drzwi
nadchodzi

Książki