• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

6

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 2
Dzisiaj: 66
W sumie: 271287

Tagi

Archiwum autora: Urszula Kowalska

Kocia natura

Był mym kotem ukochanym
Uwierzyłam że oddanym
Tylko miauknął i miał wszystko
Tak wdzięczyło się kocisko
Łasił się ogon zadzierał
Kocim wzrokiem mnie rozbierał
A jak miział miękkim futrem
Nie przejmowałam się jutrem
Raz w oknie usiadły wrony
Miauknął niezadowolony
Chcąc go uspokoić lekko
Podałam mu w misce mleko
A on łapą mnie zadrapał
I wszystko z miski wychlapał
Myślę co w niego wstąpiło
Jakże krótko było miło
Nie znałam go od tej strony
Zdał się miły – nie szalony
Kiedy pomyślałam chwilę
To rozgryzłam kocią żmiję
Co udaje oddanego
Aby dostać coś pysznego
Lecz przychodzi taka chwila
Gdy z natury wyjdzie szpila

Lek na smutek

Uśmiechem zasłaniasz smutek
Czy chcesz nim innych zmylić
A może on ci pomaga
Nad swym losem się nie żalić
 
Uśmiechem innych zachęcasz
Do rozmowy i zwierzania
Bo tak wiele wokół traumy
Sprawiającej nadmiar cienia
 
Pocieszeniem bywa często
Pełna empatii reakcja
Kiedy ktoś chce pogawędzić
Ze śmiechem wszczyna się akcja
 
Ty w zanadrzu masz żarciki
Niezależnie od bliskości
Działają na mózg jak leki
Zażegnują wszelkie złości

Duchowe zubożenie

Kłamstwa tworzysz z okruchów prawdy
Manipulujesz przekształcając
Tak oszukujesz nieuważnych
Przyjmują wszystko – okruch mając
Po co ludzie kłamiąc, to robią
Chcąc posiąść władzę nad innymi
 W długim czasie to się nie uda
Ktoś sprytniejszy będzie nad nimi
Dziś pytam czy to zbyt naiwne
Wierzyć, że jeszcze jest uczciwość
Ta wiara chroni od przygnębienia
Drążącej myśli – gdzie sprawiedliwość.

Jak ważna rozmowa

Co niewypowiedziane
Wyczytam w spojrzeniach
Nawet tych nieśmiałych
Kiedy innych nie ma 
Czasem twarz więcej powie
Że masz wrażliwość – to wiem
Czy ważniejsza rozmowa
Od ciebie się nie dowiem
Szukam wciąż by zachować
Wspomnień jak najwięcej
A w nich twą ważną postać
Dzisiaj proszę mów częściej 
Wszystko o czym pomyślisz
Przed każdym zasłaniasz
Choć snują się teorie
To ty ich nie obalasz

Zaproszenie

Zapraszam serdecznie, to już za 2 dni.
Swoje wiersze będą czytać ich autorzy,
a wzbogacą je piękne piosenki.
Wszystko w wykonaniu członków zespołu Vena.

Kot Wasyl

Mój Wasylu, nie budź mnie
jeszcze sobie poleżę
i nie patrz mi tak w oczy
dzisiaj mnie nie nabierzesz
mój Wasylu, znam cię
mówić nic nie musisz
wiem, że chcesz bym wstała
lecz niczym mnie nie skusisz
mój Wasylu, nie plącz się
rankiem pod nogami
aksamit futra twego
dziś mnie nie omami
Wasylu nie skacz
wiem że nic nie stłuczesz
wolę jak przy uchu mym
położysz się i mruczysz
oj Wasylu, ty kocie
gracji ci nie brakuje
choć leniwie się ruszasz
nastroje twe czuję
Wasylu, ty kocie
co każę – to wykonaj
o nie , moja pani
nowy termin podaj
dziś mam inne plany.

Zbliża się konkurs ” Łódzkie skrzydła”

Mury i czas
 
Nic nie pójdzie w zapomnienie,
to co czterech kultur mienie,
dziś jest dumą miasta mego.
Czy historię znasz kolego?
 
Stare fabryczne budynki,
pałace, sklepy, wyszynki,
czas pozbawił przeznaczenia,
role całkiem pozamieniał.
 
Kiedyś, gdy tętniły życiem,
gwar słyszały już o świcie,
czuły każde drgnienie miasta,
czuły, jak się Łódź rozrasta!
 
Teraz naszych przodków dzieło,
nowe życie rozpoczęło,
zabytkowe, piękne mury,
stają się cząstką kultury!
 
Nic nie pójdzie w zapomnienie,
to co czterech kultur mienie,
dziś jest miasta tego dumą, 
od pokoleń trzech – też moją.

Walentynki

Tylko święto Walentego
Ma dać sygnał sercu jego
Że to dzisiaj hołd ma głosić
O co zechce miłą prosić.
 
A czy pani też w dniu święta
Ma dać dowód, że pamięta
A co robią w dni powszednie
Złoszczą się aż twarz im blednie.
 
A gdy ktoś nie chce nakazów
Nie chce biec z bukietem kwiatów
Właśnie tego dnia jednego
Nie wypada nic innego.
 
Jak ją wspierać i utulić
A nie pretensjami nudzić
Wie, że w tej pogoni życia
Pierzcha wspólna radość z bycia.
 
Dom to znaczy miejsce znane
Znasz te twarze w nim mijane
Z którymi chciałbyś coś przeżyć
Z dobrą i złą chwilą zmierzyć.
 

Nasze kody

Mowa ciała, ton głosu, spojrzenie
Czy pozwali poznać, drugiego człowieka?
To wymaga uwagi – wysiłku – czasu.
Czy warto – to zależy.
Czy wolimy, zaczepkę – gniew – żądanie?
Czy chcemy zniszczyć wszystko i zacząć od nowa…
Iść dalej drogą, by wejść w kolejny zakręt.
Jaki – nie wiemy.
Pozostaje nadzieja…
A rozmowa
Czy jak wentyl, rozwiąże wszystko?
Pozwoli nazwać, wyjaśnić – zrozumieć – poukładać.
A może wystarczy sama obecność, drugiego człowieka.

Kobieta- matka

Kiedy myślisz,
o kobiecie niezwykłej,
wichrem nie złamanej,
laurem nie zepsutej,
co zła doświadczała ubrana w ciszę.
Nie czekając wsparcia,
siłę w sobie czuła,
fortunę z wartości najprostszych składała.
To myślisz o matce,
bo o jakiej innej myśleć byś miała?

Książki