• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

6

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 0
Dzisiaj: 116
W sumie: 266478

Tagi

Julian Tuwim

13 września w Domu Literatury o godz.18.00 „ Dlaczego Tuwim jest dobrą marką Łodzi?” – panel z udziałem Katarzyny Badowskiej, Urszuli Kowalskiej, Włodzimierza Adamiaka, Mariusza E. Sokołowicza i Marcela Szytenchelma

Prowadzenie: Przemysław Owczarek 

Zawsze byłam niezwykle szczęśliwa, że różne osoby i organizacje podejmują wysiłki, aby uhonorować poetę, tak emocjonalnie związanego z Łodzią.

Kiedy mam okazję spotkać się z młodzieżą, poprzez wiersze o Tuwimie, pragnę zaszczepić poczucie empatii do drugiego człowieka.Podejmuję dyskusję na temat miłości do miejsca urodzenia. Do swojego miasta , do ojczyzny.

Julian Tuwim, tak odpowiadał, kiedy pytano dlaczego tak bardzo kocha być Polakiem: " Być Polakiem- to ani zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który jest dumny z tego, że oddycha"

Migawki z rodowodu Tuwima

Już w gimnazjum się zaczęła, próba przełożenia dzieła,
mistrza Leopolda Staffa. Choć rodzina wciąż nie ufa,
to debiut stał się znaczący, porwał Cię, jak potok rwący.
Staffa spotkałeś po latach, spędzał czas u swego brata.
W biegu, nieoczekiwanie, pojechałeś na spotkanie.
Szliście razem, wolnym krokiem, odurzeni słów potokiem.
Deszczem spadającej frazy w której skrzyły się obrazy.
Chciałeś wszeptać mu do ucha, swoją wdzięczność.
I wysłuchał, bo ująłeś go swym żarem, obdarzony losu darem.
Potem przyjaźń się zrodziła i choć wena w Tobie była,
to niepewny wciąż talentu, wyczekałeś do momentu,
by przed mistrzem próbę zdać i się w końcu przestać bać!
Nazwał Twe rozchwiane ego: -„Czyhaniem na Boga swego”.
Tak Ci się to spodobało, że tytułem dzieła stało.
Znany byłeś z odrębności, piewca zwykłej codzienności
i portretowania życia, gdzie nic nie ma do ukrycia.
Niejeden wiersz polityczny, wywoływał zgiełk krytyczny.
Środowisko wówczas wrzało, podzieliło się, krzyczało…
Mając dystans tu do siebie, hardo w rodowodzie grzebiesz,
utrącając atak wredny, na swoich żydowskich krewnych.
Bystry umysł Twój z humorem, chodził ludzkich przywar torem,
tworząc dowcipy udane, w kabaretach podziwiane.
A jak raz zagrane poszło, szybko famą się rozniosło.
Lecz tekstów nie zapisałeś, bez szacunku traktowałeś,
jako twór czysto roboczy, co mamoną się potoczył.
To poezja, jak kochanka, kusiła każdego ranka.
Ona była najważniejsza, praca dla niej ambitniejsza.
Dla dorosłych, czy dla dzieci, każdy wers z fantazją leci.
A Łódź wciąż się szczyci Tobą, wśród poetów, Tyś ozdobą.
Ten, tak wielki i tak ludzki, naszym wieszczem jesteś – łódzkim!

Książki