• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

21

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 2
Dzisiaj: 49
W sumie: 66317

Tagi

” Z Łodzią Ci do twarzy” już w łódzkich szkołach

Z przyjemnością wysłucham wszelkich uwag na temat tomiku. Proszę napiszcie Państwo wysyłając e-maila na adres: kowalska.urszula@wp.pl; lub tel.506-587-618
 
Kilka dni temu otrzymałam wiadomość z Wydziału Edukacji UMŁ od Pani Elżbiety Kukuły, że po tomik „ Z Łodzią Ci do twarzy” wydany przez ŁCDNiKP zgłosiła się już większość szkół podstawowych i gimnazjów z terenu Łodzi. Jak już wcześniej pisałam, postanowiłam przekazać szkołom moje łódzkie wiersze, pisane z nieprzemijającą miłością do mojego miasta. Jest ich w tomiku ponad 50 a kilka z nich, to teksty piosenek biorących udział w konkursie „ Łódzkie skrzydła”.
W wierszach pokazana jest Łódź dawna i Łódź –  jaka jest dzisiaj.
Mam nadzieję, że młodzież poruszą te wiersze i zachęcą do lepszego poznania, tego pięknego miasta – ich miasta.

Szkoły mogą odebrać tomik w Oddziale Organizacji Szkół Publicznych – kierownik Elżbieta Kukuła ; Łódź ul. Krzemieniecka 2B  

Psie zwyczaje

Mój piesek
 
Mój pies jest słodziutki- taki do rany
Patrzy mi w oczy wierny kochany
Gdzie ja tam on u mojego boku
Bez niego nie zrobię ni jednego kroku
Za wszystko wdzięczna ta moja psina
Chyba że wyjść chce – wtedy zaczyna
Piszczy i oczy tak we mnie wlepia
A ja udaję że jestem ślepa
Biegnie do drzwi tam i z powrotem
Takiej zabawy nie miałam z kotem
Pies musi wyjść więc dalej walczy
Przynosi zabawkę i na nią warczy
Wygrał co chciał i jest na spacerze
Zbliża się ktoś – za wroga go bierze
Zajadle szczeka – chyba dlatego
Że jest kundelkiem wzrostu małego
Strach nim kieruje-wstyd mi za niego
I nagle robi coś prześmiesznego
Chcąc kupkę w trawie zrobić co rano
Biega zawraca i w kółko to samo!
Czy ważne w którym miejscu ją zrobi
To co wydala trawnika nie zdobi
Już wiem – po zapachu szuka kolegi
I długo szuka – zapachów po brzegi
 

Uśmiech, to jest to

Pewna znajoma przesłała mi taką refleksję:

„ Są ludzie, którzy sieją słońce. Emanują energią, czy to uśmiechu, czy bezinteresowności, czy wewnętrznego bogactwa – sama nie wiem.  Ale wiem, że gdy znikają z linii horyzontu robi się jakoś ciemniej, mniej świetliście, jakby nagle światu ubyło blasku. Tak właśnie poczułam, gdy kiedyś odeszła moja Babcia i gdy ostatnio odszedł Wojciech Młynarski, Zbyszek Wodecki, Anna Szałapak i paru jeszcze wspaniałych Ludzi-Artystów.  Nie tylko artystów w jakiejś określonej dziedzinie. Po prostu Artystów Życia.

Jadąc metrem zauważyłam pewną kobietę. Chyba trudno było jej nie zauważyć, choć obiektywnie rzecz biorąc nie było w niej nic, co mogłoby ją wyróżniać, ani uroda, ani strój, ani żaden szczególny element prócz…uśmiechu Niebywałego Uśmiechu! Nie, nie miała wyjątkowo białych, równiusieńkich zębów, nie była nawet szczególnie (jak się to dziś określa) zrobiona. Była murzynką, w średnim wieku, miała bardzo krótko przystrzyżone włosy w kolorze mahoniu i ciemno szary płaszcz. Rozmawiała półgłosem przez telefon. Nie wiem z kim i o czym, to do mnie nie dotarło, za to tembr jej głosu, jej wewnętrzny uśmiech –  o tak , mogłaby tym uśmiechem obdarować pół świata. Była w nim bezinteresowność i dziecięca zabawa, była łąka..

Kiedy wysiadła z metra, rzeczywiście, pociemniało. Chyba nawet zrobiło się chłodniej. A może tylko ja miałam takie wrażenie?”

Wszystko to, co napisała było mi bardzo bliskie. Kiedy jestem wśród ludzi na ulicy czy w tramwaju, rzadko widzę u nich zadowolenie czy uśmiech. A ja wciąż się uśmiecham, niezależnie od kłopotów, jakie na mnie spadają. I właśnie dlatego zdarza mi się, że obcy ludzie, po kilku minutach rozmowy, otwierają się, uśmiechają i jakby nagle promienieją. Ostatnio podeszła do mnie kobieta i poprosiła o chwilę rozmowy mówiąc, że kiedy się do niej uśmiechnęłam, to poczuła radość życia. Bardzo mnie tym wzruszyła, na długo to zapamiętam.

Jak mówią – pieniądze szczęścia nie dają…. a może właśnie to, co robimy dla innych, daje nam radość największą?

O Łodzi z miłością

Poniżej cytuję opinię ŁCDNiKP o wydanym tomiku, który już w maju br. miał być przekazany do łódzkich szkół ,lecz dopiero dzisiaj mogę pochwalić się tym, że otrzymałm obiecaną pomoc z Wydziału Edukacji UMŁ i pomogą mi w jego dystrybucji. Bardzo się cieszę.

- " Z Łodzią ci do twarzy” to publikacja w dorobku wydawniczym Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego nietypowa: tomik wierszy. Jednak wybór wydawcy nie powinien dziwić, ponieważ wiersze są łódzkie (jak Łódzkie Centrum…), a ich autorka – Urszula Kowalska – postanowiła podarować je szkołom, aby uczniowie, czytając i recytując, lepiej poznali za pośrednictwem poetyckiego słowa swoje miasto. Urszula Kowalska w najnowszym tomiku, urokliwie ilustrowanym nastrojowymi łódzkimi fotografiami Pawła Augustyniaka, poetka – jak podkreśla we wstępie Tomasz Soldenhoff – „z miłością i sympatią, serdecznie i optymistycznie pisze o przemianach w Łodzi (…), pisze miło, zauroczona nowym wyglądem wielu miejsc (…), rymuje z lekkością, zręcznie, tak, że większość jej wierszy można by grać i śpiewać.” Są tu wiersze o historii Łodzi („Król i prawa miejskie”, „Początki nowej Łodzi”), o związanych z Łodzią wybitnych postaciach („Rembieliński i Staszic”, „Julian Tuwim”, „Spotkanie z Władysławem Reymontem”), oczywiście o ulicy Piotrkowskiej („Spacer Piotrkowską”, „Piotrkowska, ulica ulic”), ale także o wielu innych łódzkich obiektach i zakątkach („Atlas Arena”, „Manufaktura”, „Stary Cmentarz w Łodzi”, „Stare Polesie”)… I są wiersze takie – a tych jest z zbiorze najwięcej – które mówią po prostu o miłości do rodzinnego miasta („Łódź to miasto wyjątkowe”, „To moja Łódź”, „Pokochać swoje miasto”). Urszula Kowalska pisze o Łodzi wielobarwnie – z melancholijną zadumą, ale też z optymistycznym uśmiechem. Docenia dziejowy dorobek miasta, ale też wierzy w jego przyszły rozkwit. Albowiem…

Łódź potęgą jest i basta,
Znam historię mego miasta,
Sześć już prawie wieków liczy,
Moc zabytków ma – kto zliczy?
Styl, detale – wszystko piękne!
Dom czy pałac – obojętne!
Chcesz obejrzeć łódzkie cuda?
W jeden dzień ci się nie uda.

Na zapoznanie się z poetyckim tomikiem Urszuli Kowalskiej jeden dzień uważnej lektury powinien wystarczyć. A zawarte w nim wiersze z pewnością pomogą młodym czytelnikom odnaleźć rozliczne łódzkie cuda i odczuć magię Łodzi, która dla autorki jest miastem zarazem „dziwnym” i „wyjątkowym”. I zauważyć, że jest im z tym miastem do twarzy."

Wieczór, który uskrzydla

To jedno z pierwszych zdjęć, które otrzymałam od uczestniczki wieczoru w Domu Literatury.

Wieczór był wzruszający. Widziałam zamyślone twarze, uśmiechy, kiedy prowadzący – Janusz Janyst w dowcipny sposób komentował treść wierszy, mówiących o uczuciach i zadawał mi trudne pytania:-))) Widziałam zachwyt, kiedy Ela Wojsa śpiewała i kiedy Kasia Tarkowska czytała swoim magicznym głosem wiersze, spacerując wraz ze słuchaczami po ścieżkach miłości.

IMG_20171010_181420

Wieczór z poezją i piosenką

Postanowiłam napisać o dwóch osobach, które wystąpią na wieczorze 10 października w Domu Literatury po raz pierwszy. Ponieważ zarówno Katarzyna Tarkowska, aktorka, która już kolejny raz poświęca swój czas na czytanie moich wierszy i Janusz Janyst – teoretyk muzyki, łódzki krytyk muzyczny i publicysta, także nie po raz pierwszy je prowadzi, to może tym razem napiszę o pozostałych jego uczestnikach:
Elżbieta Wojsa – etnomuzykolog, piosenkarka, animatorka kultury. Ukończyła muzykologię  i dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracowała i współpracowała z wieloma instytucjami, głównie kulturalnymi i oświatowymi. Przez blisko 30 lat śpiewała w zespołach rozrywkowych w kraju i za granicą.
Bogdan Chruściel – pianista, akompaniator, aranżer. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Łodzi. Współpracował z agencjami artystycznymi: PAGART, Zjednoczone Przedsiębiorstwo Rozrywkowe, Stowarzyszenie Muzyków Rozrywkowych, Estrada i in. Grał z zespołami i solistami z kręgu muzyki rozrywkowej, m.in. z zespołem „No to co”. Pracuje w kraju i za granicą. Kilka tygodni temu wrócił z kontraktu we Francji
Oboje uczęszczali do tych samych szkół muzycznych I i II stopnia. W końcu lat 80-tych  spotkali się na scenie i wspólnie pracowali przez wiele lat w kraju i za granicą.
Elżbieta Wojsa, po „zejściu ze sceny” pracowała w Honorowym Konsulacie Łotewskim w Łodzi a także zajęła się animacją kultury.
W 2002 roku przejęła w TPŁ organizację „Przeglądów Piosenki o Łodzi”. Redaguje lub współredaguje wydawnictwa TPŁ: – Śpiewnik Łódzki 2005; płyty „Moja Łódź” 2008 ; „Spacer z Tuwimem 2013” ; „Okno do mojego miasta 2017”.
Jest członkiem jury w konkursach piosenki dziecięcej („Konkurs Kolęd”, „Konkurs Piosenki Europejskiej”, „Wygraj Sukces” i in).
Przed laty redagowała radiowe programy muzyczne, m.in. „Ogrody muzyczne, cykl „Muzyka zaułków i podwórek” o łódzkich piosenkach robotniczych.
Brała czynny udział w seminariach i warsztatach Polskiego Folkloru Muzycznego i Warsztatach Regionalnych”. 
Odznaczona Honorową Odznaką "Zasłużony dla Kultury Polskiej" (2010) i Odznaką "Za Zasługi dla Miasta Łodzi" (2011). W maju 2017 r. w XV Plebiscycie „Kobieta Niezwykła 2017”, organizowanym przez Centrum Kultury Młodych, otrzymała tytuł „Kobiety Niezwykłej” za „kreatywność, empatię i pasję, które inspirują innych”.
Elżbieta Wojsa i Bogdan Chruściel wykonają 5 piosenek o miłości i o czasie, aby ten szczególny wieczór poezji był jeszcze bardziej klimatyczny i piękny.
-  „Czy pamiętasz” – słowa i muzyka: Zbigniew Bartosiewicz
 - „Czas na obłoki i las” – słowa: Magda Czapińska, muzyka: Witold Cisło
 - „Powiedz, że…, powiedz jak…” słowa: Katarzyna  i Magdalena Węgrzyn, muzyka: Darek Janus
-  „Przeglądam się w lustrze” – słowa: Jacek Cygan, muzyka: Piotr Rubik
-  „Nie biegnij tak” – słowa: Jacek Bukowski, muzyka: Wojciech Kacperski

Zaproszenie

Zapraszam wszystkich chętnych na mój wieczór z poezją. Wiem, że jest jeszcze sporo czasu ale wiem także, jak bardzo jesteśmy zajęci – czas tak szybko płynie. A zatem proszę zarezerwujcie go sobie trochę dla mnie. Będą mnie również wspierać wspaniałe, utalentowane osoby, a zatem zapowiada się, mam nadzieję miłe spotkanie.

Deklinacja miłości

Jesteśmy

Dobro i zło

Kiedy jesteś pełen wiary
i każdemu chcesz coś dać
zaczynają się koszmary
rośnie tłum co chciałby ssać
chce skorzystać z naiwności
pełno w nim jest przebiegłości
czy z zawiści czy z chytrości
jedno pewne- nie z miłości
twoje ciepło oziębiają
jak przyssawki się czepiają
i w tym jesteś zagubiony
czujesz się niedouczony
więc trenujesz się postawić
tym cwaniakom opór stawić
niech na zawsze pamiętają
dobro i zło – powracają  

Uśmiechnij się

Mój kolega zrezygnował z pisania limeryków gdyż, jak twierdzi słuchacze mają z nimi problem. A ja napisałam kilka i na początek może te:
 
Gdy mieszkaniec w mieście Łodzi
Wie że mu się nie powodzi
Zapytany w czym jest wina
W odpowiedzi się zacina
Miód wszystkiego nie osłodzi
 
Oj biadolą wciąż łodzianie
Czy coś stanie czy nie stanie
Nawet Dworzec ten Fabryczny
Chcieliby taki klasyczny
Wszyscy zdrowi – mam pytanie
 
Z Mercedesa rzuca peta
Pewna wytworna kobieta
Nie chce brudzić popielniczki
Ona jada ośmiorniczki
Przydałaby się maczeta

Nowe szaty książki- uczta z kulturą