• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

21

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 3
W sumie: 96638

Tagi

Niepodległość

100- lecie  odzyskania niepodległości – to ważne polskie święto narodowe. Dzień 11 listopada ustanowiono świętem państwowym, dopiero w 1937 roku. W okresie okupacji i potem rządów komunistycznych w Polsce, obchody tego święta były zakazane. W roku 1989, ustawą Sejmu, zostało ono przywrócone i od tego roku Święto Niepodległości jest najważniejszym świętem państwowym a dzień 11 listopada jest dniem wolnym od pracy. W tym roku, nie tylko ten dzień.
Poniższy wiersz napisałam dla żołnierza, który urodził się już w niepodległej Polsce.  Zmarł mając ponad 90 lat.
 
Modlitwa żołnierza
 
Stary żołnierz mocny duchem, nie ciałem.
Dziś zmagań dawnych otacza go chwała.
Żal, że kiedyś tak bić się umiałem,
dziś mądra głowa z lat tych została.
Kiedy mi zegar jakoś szybciej tyka,
spisane zostać mogą tylko słowa,
w nich wszystko, co z pamięci umyka,
powróci z nutą wspomnień w rozmowach.
Dlatego dziękuję Ci mój Panie,
bo choć mi ciała nie uratujesz,
to wciąż czuję Twoje uważanie,
że nad starą głową się litujesz.
W kraju moim wszelka słabość gości.
Wolność – to dzisiaj pieniądz, zabawa.
I choć zmierzam ku ziemskiej nicości,
to dręczy mnie o przyszłość obawa.
Lepiej byłoby ująć mi rozumu,
bym nie musiał tak martwić się i smucić.
Jak przekazać to wszystko i komu?
Będą słuchać dzieci czy też wnuki?
A za mnie Tobie dziękuję Panie,
bo choć mi ciała nie uratujesz,
to masz jednak na mnie uważanie,
i nad starą głową się litujesz.
Poległ bohater, chyba bezpowrotnie,
co przykładem swym uczył – jak można żyć?
W kraju zostały rangi i stopnie
i hipokryzja, jak pajęcza nić.
Gdzie szukać tych, co chcą być – nie mieć.
Ich patriotyzm tam, gdzie jest mecz.
Wciąż bez godności służą, kto daje,
można rzec – urodzeni wasale.
Za me życie dziękuję Ci Panie,
świadomie szedłem przez trudne drogi,
teraz na innych miej uważanie,
obdarz mądrością, kto w nią ubogi.

Podziękowanie

Jak pisałam już wcześniej książka Łódzkie korzenie, którą napisałam w oparciu o pamiętnik Elżbiety Grenier, praprawnuczki I. Poznańskiego, mieszkającej w Paryżu, została przetłumaczona przez Bibliotekę Polską na j. francuski. Ostatnio poprosiłam E. Grenier o przesłanie egzemplarza także dla MMŁ, któremu wersję polską przekazałam zaraz po jej wydaniu. Była również możliwość jej zakupu w uruchomionym tam punkcie sprzedaży książek.
Dzisiaj otrzymałam list od Dyrektora Muzeum- Pani Barbary Kurowskiej z podziękowaniem:

. :001

Matka- jedno słowo, tak wiele znaczy

Matka
mówiąc o kobiecie niezwykłej
wichrem nie złamanej
laurem nie zepsutej
co zła doświadcza ubrana w ciszę
nie czeka wsparcia
w sobie ma siłę
fortunę składa z wartości najprostszych
o matce myślisz
bo jakiej innej istocie
te cechy wpiszesz
mówiąc o cnocie

Pamiętamy

Pamięć
życie ustało
zachowana fotografia
obraz wpisany w cmentarne aleje
kamień
ważnych dat dzieje
wspomnienia
raz światłem rozbłysną
raz pokryją się cieniem
zapowiedź spotkania
zgasną złudzenia
czas się zatrzyma
tam – kiedyś
do zobaczenia

Łódzki Szlak Bajkowy

Zapamiętajmy bohaterów Łódzkiego Szlaku Bajkowego, bo mogą zniknąć.

W Łodzi domy i pałace,
jeszcze dzisiaj też zobaczę,
Łódź bajkową, gdzie na ścieżkach, 
wielu bohaterów mieszka.
 
Obiecuję, daję słowo,
że przed ZOO będzie wesoło,
i Hawranek i Maurycy,
na świetną zabawę liczy.
 
Mały Pingwin Pik-Pok także,
z Wyspy Śnieżnych Burz – a jakże,
postanowił podróżować,
chcemy go uhonorować!
 
Miś Uszatek, choć był pierwszy,
nie podważa ciągu wierszy,
znamy go z klapniętym uszkiem,
i czytamy jednym duszkiem.
 
Zaczarowany Ołówek,
przy Traugutta zajął murek.
Plastuś piąty jest w kolejce,
stoi w parkowej alejce.
 
Ferdynand Wspaniały z szykiem,
udaje, że jest człowiekiem.
Kot Filemon z góry patrzy,
czy jest z nim też Bonifacy.
 
A wróbelek – Ćwirkiem zwany,
przed Palmiarnią oglądany.
Dalej, Bartek, Misia, Kuba,
w całym szlaku istne cuda!
 

Od kucyka do konika- pasja co nie znika

Wysiłkiem Joanny Paluszkiewicz została udostępniona on-line moja książeczka:-

" Od kucyka do konika" dostępna pod następującym linkiem:- 
https://issuu.com/wp662/docs/
ksi__eczka_od_kucyka_do_konika1-1_a805a35c3435c6

zapraszam dorosłych i dzieci do jej przeczytania.

Moje miasto Łódź

Moje miasto
rozdawałaś myśli
marzenia
chciałaś by je urzeczywistniano
dla miasta
jego chluby
hołd twórcom oddano
by dzieci miasto kochały
wzorem wielkich podążały
a u schyłku życia
pełne fascynacji
z odkrycia

A wokół jesień

Jesienne motyle
Gdy idę alejami miękkimi,
od liści, które wokół się ścielą,
z odcieniami barw rudozłotymi,
jak jesienny, powłóczysty welon,
widzę witraż, utkany z bursztynów,
grą świateł zdobi nawę kościoła.
Tak przyroda czaruje przechodniów,
by na pokaz jesienny ich zwołać.
I układa kobierce na ziemi,
zdobne w liście – jesienne motyle,
i zachwyca widownię nimi,
dumna, że ma kolorów aż tyle.

Czy warto

Cierpliwość
można się w niej skryć
jak w otulinie żyć
cierpliwość i dobroć
po co ona – nie dochodź
może chcesz zrozumieć innych
by świat mieć bez winnych
lecz gdy przeciągnie się struna
poczujesz uderzenie pioruna
szybko nastąpi cierpliwości kres
i kolejny test
 
Drogi
nie są proste
powrotów nie ma
musisz iść dalej
choć dopada cię trema
na skrzyżowaniu dróg
za zakrętem
nie wiesz
wybierasz na oślep
mamidło kusi fałszywym blaskiem
cud zdarza się czasem
intuicja zawodzi
i w ciemności brodzisz

Spotkania

KOBIETA Z SĄSIEDZTWA
 
gdy ją spotkałam pierwszy raz
obraz był zniechęcający
wydawała polecenia
dawniej była od rządzenia
był raz drugi i trzeci 
już wiem że nie ma dzieci
z umysłem nad wyraz sprawnym
z dawnym życiem niebanalnym
było kolejne spotkanie
jej historii dopełnianie
pełnej blasków i cienia
obłaskawione wspomnienia
dziś przeważa cierpienie
tak bliskie jest ich brzmienie
patrzyłam w źrenice bez obrazu
nie słysząc skargi ani razu
z oceną się nie śpieszyłam
spowiedzi ludzi skrywam

Książki