Siła książki
Siła książki „ Łódzkie czary-mary„ oprócz walorów poznawczych polega na kreatywności. Znakomicie wpisuje się w strategię miasta. To nie pozycja nakierowana na sprzedaż, ale na inspirację. Ma wartość dodaną, niezwykle ważną, bo łamie dotychczasowe konwencje. Mój projekt zakładał, że po dystrybucji książki do łódzkich placówek/ szkół , przedszkoli, bibliotek…/ należy pójść dalej i przy udziale współautorek, inspirować do bieżącego i wielopłaszczyznowego wykorzystywania. Dać książce drugie życie.
Organizowane są:
-
wernisaże, tworzona jest muzyka do tekstów wierszy, powstają spektakle na podstawie historii czerpanych z książki / wyróżnia się tu- Szkoła Podstawowa nr 2, 162,153, a także Przedszkole nr 20./
-
akcje promocyjne z czytaniem wierszy i opowiadań w takich miejscach jak: – Lotnisko im. Reymonta, Sztuka na bruku, Muzeum Książki Artystycznej, Kwesta na Starym Cmentarzu, Baśniowa Kawiarenka, Targi ciekawej książki, Muzeum Kinematografii, łódzkie biblioteki /
-
literackie wędrówki po mieście uczniów wielu szkół.
-
sentymentalne spotkania z przybywającymi do Łodzi rodzinami znanych łodzian. Obdarowani książką byli: -prawnuczka Izraela Poznańskiego, która w podzięce przekazała nam nieznane historie swojej rodziny, rodzina wybitnego pianisty, Artura Rubinsteina i rodzina kompozytora Aleksandra Tansmana
-
książki wysłano do licznych, zaprzyjaźnionych łodzian, mieszkających w Polonii amerykańskiej, w Belgii, we Francji a nawet w Afryce.
-
rozmowy prowadzone w Radiu Łódź ,TVN 24 , TVN TOYA.
-
książka trafiła do księgarń w Chicago, jak również do bibliotek uczelni w Kalifornii, w Stanford, w Toronto w Kanadzie wszystko za pośrednictwem księgarni wysyłkowej z W-wy Lexicon
-
Na wystawę prac plastycznych dzieci ze Szkoły Podstawowej nr2 w Galerii Zielona 13 u O.O. Dominikanów, zaproszeni byli również łódzcy przewodnicy.
-
Z inspiracji autorek książki powstał pomysł poszerzenia wiedzy o Łodzi u łódzkich taksówkarzy
-
Ponadto publikowane były artykuły o książce i jej przesłaniu w Ogólnoświatowym Piśmie Emigrantów „ Listy z daleka”, na wielu portalach, w mediach / Dziennik Łódzki, Express Ilustrowany, Piotrkowska 104, W Centrum ŁCDN, Echo Miasta, /
-
W Galerii Forum, prezentowana była nasza książka, jako jedna z pozycji literatury, prezentowanej z Łodzi i Regionu – wystawa zbiorów Woj. Biblioteki Publicznej im. J. Piłsudskiego.
-
Książka była zgłoszona przez instytucje, jak również osoby prywatne do nagrody ZŁOTY EKSLIBRIS Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi.
-
Obecnie jest zgłoszona do akcji, która ma wybrać 10 najważniejszych książek dla dzieci i młodzieży, organizowanej przez Fundację „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom” z okazji 10-lecia kampanii czytania.
Przy każdej okazji, kiedy można nagrodzić dzieci za włożony wysiłek i wiedzę otrzymują wydaną w tym celu książeczkę Tęczowe fantazje. Każde obdarowane dziecko może za pomocą obecnych w niej obrazków do pomalowania- autorstwa Pani Beaty Rudnickiej, stworzyć własną, niepowtarzalną wizję swoich „ Tęczowych fantazji” .
Dzisiaj, kiedy czytanie nie jest tak powszechne, nie wystarczy książkę stworzyć, trzeba dodać do niej nową jakość – kreatywność.
Takie zadanie ma moja nowa propozycja dla szkół. Książka pt. Ojejku czy Ojtam, wydana przez Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli I Kształcenia Praktycznego. P0zycja ta powinna niebawem pojawić się w klasach wczesnoszkolnych i ma nie tylko stanowić pretekst do rozmów, ale także inspirować do opracowania scenariuszy nawiązujących do opowiadań, na które został ogłoszony konkurs.
Przedstawione zostały tutaj działania w których brałam udział, a było wiele jeszcze takich, w których z różnych względów udziału wziąć nie mogłam, a były równie ciekawe i twórcze.
Pomocna dłoń
Bardzo się staram, aby w tym co piszę, pokazać dzieciom kawałek dobrego świata, który jest obok nas. Chciałabym sprawić, by umiały go dostrzec. Pragnę zapisać prostymi słowami, swoje uczucia i emocje, związane z miłością do miasta, z ich bezpieczeństwem, z edukacją itd. Chcę, aby moje wiersze wzruszały i pobudzały wyobraźnię, dlatego wciąż je poprawiam, uzupełniam i ciągle jestem pełna obaw, czy już są na tyle dobre, aby zakończyć pracę nad nimi i pokazać dzieciom. Dotyczy to także wierszy kierowanych do dorosłego odbiorcy.
Do tego zakończenia potrzebowałam kogoś, komu ufam , kogo podziwiam, i kto mógłby mi pomóc w postawieniu tej kropki przy ostatnim wersie. Tym kimś stał się Włodzimierz Galicki, który od 30 lat zajmuje się poezją, pracą nad słowem, tworzeniem scenariuszy i wieczorów poetyckich. Poezję czyta sam i z zaprzyjaźnionymi aktorami scen łódzkich. Występuje od lat w naszym mieście, a także w bliższych i dalszych okolicach. Był pomysłodawcą i przez 6 lat współorganizatorem i szefem artystycznym cyklu spotkań z „Poezją w kamienicy”, odbywających się co miesiąc w klasztorze oo. dominikanów w Łodzi.
Jest wymagającym i sumiennym krytykiem, którego "zalewam" swoimi wierszami, zarówno nowymi, jak i tymi zalegającymi od lat w szufladach, ciągle czekającymi na zakończenie. To łącznie kilkanaście skończonych wierszy, które zamierzam umieścić teraz na swojej stronie.
Świat jest pełen niespodzianek, trzeba mieć tylko odwagę zadawać pytania i mieć wiarę w ludzi.
Jak powstaje wiersz
Znakiem moich wierszy jest autentyzm przeżywania i nazywania wprost całej gamy odczuć, jakie wynoszę z życiowych doświadczeń. Głównym ich źródłem jest szczerość w kontakcie z drugim człowiekiem. Ona jest podstawą budowania poetyckiego tekstu, zamiast jego kunsztownego tworzenia. W przeważającej części wiersze odwołują się do siły, jaką daje mi miłość i przyjaźń. W obu tych uczuciach niewymierną wartością jest zawsze uczciwość. Potrzeba tworzenia jest równie silna, jak wiele innych w życiu pasji. Wiersze powstają również pod wpływem ciężkich, życiowych doświadczeń. Wszystko to razem jest dla mnie napędem przeżyć, zarówno tych smutnych, jak i tych radosnych.
Cała gama doznań jest obecna w każdym z nas i to pod ich wpływem powstaje impuls, z którego może powstać wiersz. Zawsze bardzo mnie cieszy, gdy mogę dać ludziom prawdziwe, niekłamane wzruszenie i spowodować ich własne przemyślenia.









