18 lat Fundacji Gajusz
Piszę o wydarzeniu z lekkim opóźnieniem, kiedy opadły już emocje.
Ale jubileuszowa uroczystość Fundacji Gajusz w której uczestniczyli darczyńcy i wolontariusze, była już szeroko opisywana przez media. A zatem pozostaje mi napisać o tym, co zachowa się w mej pamięci na zawsze, czyli o emocjach.
Czułam je podczas niemal całej uroczystości. Tak bardzo wzruszały uśmiechające się i machające do publiczności dzieci, które wcześniej walczyły z ciężką chorobą. Wzruszała widownia, pełna oddanych dla Fundacji ludzi, poświęcających jej swój czas, swoje zdolności i swoje pieniądze.
Kiedy czytaliśmy z Włodzimierzem Galickim wiersze, zapadła cisza i była to dla nas najcenniejsza nagroda, bo czuliśmy, że trafiamy do tych pełnych empatii serc.
Po części oficjalnej gratulowano nam ale w pamięci pozostaną mi słowa bohatera tego wydarzenia, studenta Wydziału Prawa Międzynarodowego – Gajusza.
Przyznał skromnie, że nie czyta poezji ale dzisiaj sam nie mógł uwierzyć, że będzie tak chłonął zasłyszane wiersze , że go tak wzruszą i spowodują, że sięgnie do tomiku „ Zobacz mnie teraz” i przeczyta je wszystkie.
Moim marzeniem było zawsze usłyszeć od młodych ludzi, takie niezwykłe deklaracje.









