Powiedz prawdę
Powiedz mi czego oczekujesz?
Gubię się w twych niejasnych znakach.
Chcę wiedzieć – czy iskrzenie czujesz,
Jak dawniej – tam w czerwonych makach?
Powiedz – co znaczy to milczenie?
Czy jest znakiem, czy odpowiedzią?
Ma zadanie, chronić sumienie,
By nie zranić, co było więzią?
Nie wyznasz prawdy – co zaboli,
Jak ostrze wbite prosto w serce,
Nie chciałbyś krzywdzić wbrew swej woli,
Choć dawny ogień zmienił miejsce.
Wyznaj prawdę – nawet okrutną,
Uczciwsza jest od przemilczania.
Nawet gdy będzie zbyt okrutną,
Jest godniejsza od ukrywania.
Powiedz – czy ktoś tutaj zawinił,
Może to czas sprawił znudzenie?
Obcych sobie dziś z nas uczynił,
Co kiedyś złączyło olśnienie.









