Poznać kota
Patrzy kotek prosto w oczy,
nawet nie drgnie mu powieka,
pomyślałem, że się boczy,
a on na jedzenie czeka.
Rozgryźć kota, to jest sztuka,
charakterek ma niełatwy,
uczysz się i wciąż jest luka,
w tym, co człowiek pojąć rad by.
Po co liże miejsca chore?
To pytanie najciekawsze.
Mam w tym doświadczenie spore,
kot, jak lekarz służy zawsze.
W mig wyczuje, jego różdżka,
podejrzane mu obszary,
przyszłość widzi, niby wróżka,
przewidując złe zamiary.
Swego kota obserwuję
i podążam jego tropem.
Wszystko dokładnie notuję,
tak ciekawą mam robotę.
Kiedy wołam go nachalnie,
a potrzeby sam nie widzi,
ogon wzniesie lub nim machnie!
Czy z mej naiwności szydzi?
Bo w nim nie ma krzty poddaństwa,
a to wciąż mnie fascynuje,
i to, że strzeże od draństwa,
czując, gdy ktoś kombinuje.
Ten, kto nie znał wcześniej kota,
radzę by zaryzykował,
pozna, jaka to istota,
próby nie będzie żałował.









