• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

21

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 0
Dzisiaj: 79
W sumie: 265846

Tagi

Żmudne z -ż- poszukiwania

Żartowniś Żaboj wciąż żałował,
że żadnej żabki nie całował.
Może księżniczką by się stała,
jego cudną żoną została. 
Podążył na żyzne żuławy,
zapytał żurawia o żaby.
Pytał też jeża, żółwia, żmiję,
gżegżółkę, co gniazdko tam wije. 
I nic – żadnej żabki w pobliżu!
Bez żony nie będzie prestiżu!
Gdy się ożenię, nie żartuję,
z żabką, żaglówką pożegluję.
A z żarem nieba i my dwoje,
serca żarliwie wnet oswoję. 
Wtem żółty żonkil zbliżył płatki:
- W zbożu żyją, żaby – gagatki.
Spójrz, róża potwierdzić to może,
życzenie twe spełnić pomoże. 
Żeby życzenie ważne było,
życie żałosne ożywiło,
nie żałuj już – posłuchaj żuka,
on także żony od dawna szuka.
Podążył Żaboj w żabociku,
a żuk ten strój ujął w żarciku:
-Żabkę żabotem nie urzekniesz,
lepiej jak żabot w kieszeń wetkniesz.
Ta moda jej zda się żałosna,
odmową żabka cię pożegna.
Żargonem żadnym nie zasłużysz  
żabkę z żabieńca wręcz rozdrażnisz.
Błażej żabot z żalem porzucił,
przed występem żar strachu cucił
i żabim głosem zarechotał,
zieloną żabkę w mig omotał.

Książki