• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

11

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 0
Dzisiaj: 79
W sumie: 265846

Tagi

Archiwum autora: Urszula Kowalska

Pasja lekiem na smutek

Pasja, zwłaszcza u osób starszych łagodzi proces starzenia się. Powszechny obraz seniorów na zasłużonym odpoczynku jest z gruntu fałszywy. Już po kilku miesiącach na emeryturze czujemy się niepotrzebni i wykluczeni.
Tkwiąc bez ruchu w fotelu przed telewizorem, zatracamy poczucie rzeczywistości. Człowiek czerpie radość, kiedy może z kimś się nią podzielić. Tylko wtedy następuje podniesienie samooceny. Kiedy mamy pasję skuteczne radzimy sobie ze stresem. W grupie ludzi mamy dużą szansę na odkrycie w sobie nowych zdolności i przekroczenie własnych granic. Pasją może być taniec, kolekcjonerstwo, malarstwo, modelarstwo, gimnastyka, łowienie ryb, zbieranie grzybów, robótki ręczne, majsterkowanie czy uprawianie ogródka, ale może to być również pisanie. Każdy człowiek odbiera słowo hobby na inny sposób. Niezależnie od wieku większość ograniczeń tkwi w nas samych. Świat jest pełen niespodzianek, trzeba mieć tylko odwagę zadawać pytania, mieć wiarę w ludzi i podejmować wyzwania.

Refleksje

W życiu ważne jest poczucie humoru i dystans w stosunku do siebie, umiejętność spojrzenia na siebie,innych i świat
przez perspektywę krzywego zwierciadła. Warto zastanowić się nad zaletami i wadami śmiechu, o jego plusach i minusach.
Dystans do zdarzeń i do siebie samego, osiągamy dzięki poczuciu humoru. Może własne życie i własne sprawy przestają być czymś najważniejszym. Jeśli mamy poczucie humoru, dystans do siebie i dar obserwacji, to wtedy jesteśmy wolni i możemy pełniej żyć
i cieszyć się życiem. W przeciwnym wypadku człowiek staje się zgrzybiałym starcem, a tak może być wesołym staruszkiem.
Dlatego te wiersze będą chętnie czytane, które są dowcipne i budzą pozytywną refleksję. Są o pogodnych ludziach i ich zaletach

Święto Niepodległości

O wolności każdy marzy
Walki o nią są nam znane
Ludzie młodzi ludzie starzy
W głowach mają zapisane
 
Co wartością jest dla kraju
Czego im nie wolno stracić
To wolności by jak w raju
Żyć i swobodą się raczyć
 
Klamra czasu spina dzieje
W których toczy się historia
Wiatr raz zło raz pokój sieje
Tak spleciona polska gloria   
 
Kraj po latach z kolan wstaje
Było to jesienią złotą
Piłsudski mitem się staje
Wpisany w część epokową 
 
Jedenasty Listopada
Jest dziś narodowym świętem
Obowiązek na nas spada
Byśmy w jedności szli rzędem
 
Czy w Biegu Niepodległości
Wspólnych marszach czy występach
Dać wyraz mocy wolności
Ceniąc ją nie tylko w święta

Do matki

Chroniłam cię mamo przed zmartwieniem
Tak jak ty mnie w dzieciństwie
Z dumą mówiłam o mych dokonaniach
O mym cierpieniu niechętnie
Nawet mi trudno wyobrazić sobie
Jaki dla matki byłby to ból
Okaleczone dziecko
Strach jego
Ten pełen bezsilności strój
Jednym to nie przeszkadza
Wciąż żądni są współczucia
Ich egoistyczne nastawienie
To pole do wizerunku snucia

Zespół Vena zaprasza na Zaduszki Poetycko-Muzyczne,
pełne refleksji nad przejściem w inny, niepoznany wymiar czasu
i przestrzeni w dniu 3-listopada 2025r. o godzinie 18.00.
do MSK Klub Dąbrowa w Łodzi ul. J. Dąbrowskiego 93/201.
Wstęp wolny.

Obraz zapamiętany

Pamięć wartością człowieka,
nie wiesz jaka przyszłość czeka.
A to, co zapamiętane,
jest przez żywych wspominane.
Że cię wciąż rozpamiętują,
twą obecność nadal czują,
to istnienia jest ciągłością
i drogi życia jakością.
Na grobie z kwiatów bukiety,
to pamięci etykiety.
Ale często, tam na górze,
wolisz pamięć, zamiast róże.

Gdzie jesteś

Dziś kładąc się na łące
Zasłuchany w śpiew ptaków
Wstrzymuję co drażniące
I szukam twoich znaków.
 
W błękit nieba wpatrzony
Widzę suknię powiewną
Wspomnieniem odurzony
Chcę odszukać tę jedną
 
Powiewem i kolorem
I tak zmysły upaja
Że tu wracam z uporem.
 
Aby mi się przyśniła
Bosa i roześmiana
Tak rozkoszna i miła
Gdzie jesteś ukochana!
 
Będę szukał cię wszędzie
Swego czasu nie liczę
Zjawisz się w życia pędzie
I pokonasz w nim ciszę
 
Jak przestrzeń co uśmierza
Powiewem i kolorem
A zmysłami obdarza
Naszą duszę z uporem.

 

Obraz jesieni

Kiedy idę alejami miękkimi,
od liści, które wokół się ścielą,
z odcieniami barw rudozłotymi,
jak jesienny, powłóczysty welon.
Widzę witraż utkany z bursztynów,
co grą świateł zdobi nawę kościoła,
tak przyroda zachwyca przechodniów,
gdy na pokaz jesienny ich woła.
Układając kobierzec pod nogi,
zdobny w liście – jesienne motyle,
chcąc zachwycić, zaprasza w swe progi,
dumna, że ma kolorów tyle.
Tak widzę, czuję i opisuję,
niezwykły obraz jesieni,
na królową pejzażu ją mianuję,
jest ślepcem, kto czaru jej nie ceni.

Pozytywne myślenie pomaga

Jesteś pełna lęku,
z brakiem zaufania
i dla ludzi obcych
i dla tych z posłania.
 
A to niszczy ciebie,
wpływa na tok myśli.
Wiem co ci pomoże,
co wkrótce się przyśni.
 
Obraz pełen blasku.
Strumień w słońcu skrzy się.
Szept płynie w zachwycie,
z lękiem już nie myślę.
 
Twarz od dziś pogodna,
to duszy otucha.
Serce już nie płacze
i ciało posłucha.

Oblicza pocałunku

Gdy całujesz mnie w policzek,
czuję się, jak dziecko małe.
A natchnione wspomnieniami,
budzą się marzenia śmiałe.
 
W trudnych czasach dorastałam,
całus bliskich pocieszeniem,
on wyznaczał miłość, przyjaźń,
dawał to, co zwą spełnieniem.
 
Takim, co wyśniłam sobie,
pełnym lirycznej muzyki,
kiedy snułam alejami,
i śpiewałam Eurydyki.
 
A gdy już spotkałam ciebie,
w pocałunkach odpływałam.
Marzenia siłę mi dały
i niczego się nie bałam.
 
Całus słodkie ma zadanie,
czy w policzek, czy też w usta,
bywa motylim muśnięciem,
chyba, że to droga pusta.
 
Czy gdy już się starzejemy,
pozbawiamy go uroku?
Czy wciąż zależy od tego,
kto stoi przy naszym boku?

Książki