• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

6

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 0
Dzisiaj: 111
W sumie: 265878

Tagi

Archiwum autora: Urszula Kowalska

Pomroczność kręgi zatacza

Ty silna wiatrem, co rwie korzenie.
Ty z mocą skały, co nie kruszeje.
Wrażliwa zmysłem kompozytora.
Pełna oddania, gdy przyjdzie pora.
Lecz zobacz jądro zła, co wiatr sieje.
Sprawia, że szybko wszystko rdzewieje.
Godność, empatia, zwykła moralność
Znika – rozrasta się tylko chciwość.
Człowiek człowiekowi stał się wilkiem.
Dobro traci uznanie – jest pyłkiem.
Ten, co je świadczy, już się nie liczy.
Przyszłość widziana w czarze goryczy.
Pomroczność w świecie kręgi zatacza.
Dla wielu ważna wygodna dacza.
Po nich niech stanie się choćby potop
Co jest dla innych, to nie ich kłopot.
Ważna wygoda a z nią bezkarność.
Tak się rozrasta dziś ludzka marność.
Empatia nic dla wielu nie znaczy
Drwią z naiwnych, tych drobnych ciułaczy.

To moja Łódź

To moja Łódź i w niej pozostanę,
właśnie się zmienia w prawdziwą damę.
Nigdy nie będzie mi obojętna,
czy będzie biedna, czy też majętna.
To miasto, które tak dobrze znam,
imiona twórców w pamięci mam,
dbali o rozwój i kulturę,
chcieli, by Łódź pięła się w górę.
Dla niej pałace, domy, fabryki,
jest Plac Wolności, znane pomniki,
piękna Piotrkowska, długa jak rzeka,
gdy po niej chodzę, czas nie ucieka.
Wystarczy podnieść głowę wysoko,
każdym detalem napawam oko,
motyw roślinny, konie czy ptactwo,
zapiera dech tych pereł bogactwo.
W mieście rozległe parki i lasy,
są fenomenem nie na te czasy.
Inną już rolę mają fabryki,
w Manufakturze modne sklepiki.
W Łodzi kursują od lat tramwaje,
dzisiaj po szynach mkną coraz dalej.
Tak wiele twarzy miasta odkryje,
kto chodząc wyobraźni użyje.
To moja Łódź i w niej pozostanę,
pragnę ją zmienić w prawdziwą damę,
nigdy mi obojętna nie będzie,
jej piękno dostrzegać będę wszędzie.
 

Odurzenie

Idę bosonoga, brzegiem morza
Wzburzona fala obmywa – chłodzi
Szum morza – krzyk mew – plażowiczów gwar
Przywołuje wspomnienia – myśl zwodzi.
 
W błękicie nieba słońce się iskrzy
Zbieram muszle te małe i duże
Obraz kamieni tak ujmujący
Że nie odmówię ich piękna naturze.  
 
Powiew wiatru niesie ulgę ciału
Ochraniając mnie przed żarem słońca
I czuję się jak losu wybranka
Której rozkosze daje bez końca.

Pomagaj innym a pomożesz też sobie

Dzieciństwo spędziłam w maleńkim mieszkaniu w starej kamienicy, bez wygód.  Skończyłam studia ekonomiczne, ale moje niespełnione marzenie, to psychologia. Od zawsze interesują mnie ludzkie zachowania. Chcę zrozumieć, dlaczego ludzie są tacy zawistni, tacy zachłanni? Bez skrupułów krzywdzą innych! Ale zastanawiam się, czy tym nie krzywdzą także siebie?

Miejsca, w których pracowałam, nie kojarzyły się z wrażliwością, a jedynie z chłodną kalkulacją. Ale o dziwo, udawało mi się wprowadzać tam innowacje, po to by edukować klientów i wzbudzać ich zaufanie.

Niejednokrotnie zastanawiałam się, dlaczego w tym trudnym czasie, pozwalano mi na swobodę działania? Czy dlatego, że nigdy nie czerpałam z tego materialnych korzyści, a jedynie radość tworzenia czegoś nowego? Nie protestowałam, kiedy przypisywano sobie, moje innowacje i związane z tym zasługi. Dzisiaj także jako emerytka, wszystko co robię, jest pracą społeczną, skierowaną do dzieci, do seniorów a także służą promocji mojego miasta.

Zastanawiam się, czy jest to dziełem przypadku, że kiedy jednym pomagam, to nagle ktoś, przypadkowo poznany, poleca moje wiersze, nawet poza granice kraju. To coś, o co nigdy nie śmiałabym prosić? To mnie uskrzydla, czuję się nie tylko potrzebna, ale i doceniona. I jestem przekonana, że dobro wyświadczane innym, powraca do nas.

Z uwagi na mój pogodny uśmiech i brak utyskiwania, wiele osób zazdrości mi uznając drogę, którą podążam, jako tą usłaną różami. A kiedy staram się namówić malkontentów do obdarowania innych, swoim talentem, to co słyszę? Ja mam go dla siebie – dam, kiedy mi zapłacą! Dla takich ludzi nie mam ani odrobiny współczucia. Nie przekonam ich, że ludzie nie powinni izolować się od otoczenia. Samotność zabija. Kontakt z drugim człowiekiem jest bezcenny. Wzajemnie, możemy sobie tak wiele dać.

Na spotkaniach z dziećmi, często mówię o empatii, o kulturze słowa. Namawiam też, aby pisały pamiętnik. Tłumaczę, że wyrzucenie na papier, tego co nas stresuje, bardzo pomaga. Reakcje dzieci po tych spotkaniach, są niesamowite, uwielbiam je. Są autentyczne i tak spontaniczne!

Nie umiem też powstrzymać się od reakcji, kiedy jestem świadkiem awantury w miejscach publicznych i kiedy obraża się osobę interweniującą.  Co wówczas robię? Podchodzę do awanturnika i spokojnym, cichym głosem, zaczynam rozmowę. Słowa przychodzą mi dość spontanicznie. Ale najważniejsze, że chuligan uspokaja się i zaskoczony, odchodzi. Czyżby dlatego, że nie potrzebował udowadniać obecnym – kto tu rządzi?

 Ale mimo to, że na początku jestem zbyt naiwna, to kiedy ktoś mnie zawiedzie, nie krzyczę, nie bluźnię, ale spokojnie odchodzę.

Jestem przekonana, że umysł wpływa na ciało. Dlatego, tak ważne jest pozytywne myślenie i akceptowanie siebie. A pomóc nam może bycie potrzebnym i czerpanie z tego radości.

Niepewność

Znienacka dopada
Złości silna fala
Bezdusznie oblewa
I dobroć wypala
 
Czy można coś zmienić
Skutecznym fortelem
Odrzucić nikczemność
Dobroci być sterem
 
Jaka jest przyczyna
Tych luk w przyzwoitości
Gdy tak wielu ludziom
Brakuje godności
 
I przyszłość przeraża
Bo nic się nie zmienia
A mogą być twardsze
Te serca z kamienia
 

Zanik empatii

 
Nie masz czasu na rozmowy
Losy innych obojętne
Gdyś na pomoc nie gotowy
Rosną działania wykrętne.
 
W nich egoizm, brak empatii
Rodzi moce wszech skrajności 
Ludzie zakosztuję matni,
Która w ich życiu zagości.
 
Cały naród podzielony
Polityki nie rozumie
W jej układach pogubiony
I odnaleźć się nie umie.
 
Gdy kupić każdego można
A uczciwych coraz mniej jest
To empatia dawniej ważna
Nie wpisuje się już w rejestr.
 

30- lecie konkursu Łódzkie Skrzydła

Od 15 lat piszę dla uczestników konkursu teksty piosenek
i jestem z tego powodu bardzo dumna i szczęśliwa.
A dzisiaj na uroczystej Gali, dostałam list wraz z nową płytą i statuetką.

Jeden z wierszy prezentowany podczas spektaklu „Miłością otuleni „

Czy pozwolisz / autor: Urszula Kowalska/
Czy pozwolisz moja pani,
że wyrażę to słowami,
wszystko co jest twoim ciałem,
rodzi myśli całkiem śmiałe.
Zachłannie cię wzrokiem gonię,
broniąc się wpędzasz w agonię.
Twe spojrzenie mnie zachwyca,
jak pochylasz się, jak czytasz
i jak z dźwiękiem mnie omijasz,
gdy cię pytam – powiedz czyjaś?
Powiedz błagam,
czy za wiele dziś wymagam?
Łkając u twych stóp się tarzam,
nie odmówię ci ołtarza.
Nawet dzisiaj niech się stanie,
zrobię wszystko me kochanie!
I skusiły ją te słowa,
wie, jak zrani go odmowa.
Więc iskrzyło jakiś czas,
aż do łóżka dumnie wlazł.
Pozostała przy rojeniach
i codziennych wybaczeniach.

Zaproszenie

Nauka w rodzinie

Dziecko wszystkich obserwuje,
w małej główce zanotuje,
lekcje płynące od ciebie.
Czy radosne, czy te w gniewie,
rzucane bez przemyślenia,
źle wpłyną na pokolenia.
Zwłaszcza, kiedy w złości krzyczysz,
ze słowami się nie liczysz,
nie szanujesz w nim człowieka,
droga rozwoju daleka.
Bo muszą zadziałać cuda,
by plan kształcenia się udał.

Książki