• wywiad udzielony dla Echa Miasta
  • wywiad udzielony dla Radia Łódź
  • Strona z książki \
  • Artykuł w \
  • Artykuł w \
  • Artykuł
  • Artykuł

Zdjęcie z galerii

11

Księga Gości


michalfub
Fajna strona, nawet cieka...

Anitacask
Ostanio dużo czytam blogó...

Sonia
" WIOSNA W...

Barbara
Uleńko, musiało upłynąć ...

Jadwiga
i love your blog, very ve...

Odwiedzający

Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 63
W sumie: 266549

Tagi

Archiwum autora: Urszula Kowalska

Dlaczego piszę?

Skąd czerpię inspirację do swoich wierszy ?  W pewnym momencie życia poczułam, że mam coś do przekazania i pragnę się tym podzielić. Posiadam spory bagaż doświadczeń, odbieram niemało impulsów, które staram się wykorzystać w swojej  twórczości. Tak właśnie stało się z moim pierwszym tomikiem poezji , który zatytułowałam  " Strofy moje ". Są w nim wiersze bardzo osobiste, czasem smutne, chociażby te napisane zaraz po wysłuchaniu diagnozy o raku.Właśnie wtedy zdarzyło się coś, co nie zdarza mi się zbyt często. Usiadłam i w kilka minut, bez nanoszenia poprawek, napisałam wiersz.
Coś się we mnie otworzyło  i  wylało na papier. Dotarło do mnie, że los dostarcza nam tylu niespodzianek, czasem okrutnych. Następuje wówczas jakby przebudzenie. Coś uchodzi z nas bezpowrotnie, zaczyna się oswajanie z tym nieuchronnym – z myślą o przemijaniu. Pisząc wiersze zawsze dbam o to, aby odbiorca rozumiał podejmowane przeze mnie tematy. Nie bawię się w dywagacje i warsztatowe odkrycia.
Mam doświadczenie, z którym czytelnik może się identyfikować, jeśli tylko tego zechce. Dyskusji  nie da się prowadzić z ludźmi nie zainteresowanymi. Jest mi bardzo miło, gdy podczas  spotkań autorskich wyczuwam u słuchaczy zainteresowanie podejmowaną tematyką. Suma skojarzeń, obrazów, sens w wierszach zawarty dociera do odbiorcy, a po spotkaniach rozwija się ciekawa i cenna dyskusja.
Wiem, że debiut poetycki  seniora, to trudna sprawa. Kiedyś, jako młoda dziewczyna, pisałam tzw. wiersze okolicznościowe, cokolwiek to znaczy. Nie miałam wówczas wiele do powiedzenia. Dzisiaj, gdy czytam poezję ludzi młodych, wyczuwam, że obracają się oni w sferze szablonowego nurtu. Ich twórczość jest poprawna stylistycznie, ale niezbyt głęboka. Ze mną jest odwrotnie. Wiem, że brakuje mi warsztatu, ale wielka potrzeba pisania, przelewania na papier kłębiących się myśli, być może usprawiedliwia mnie. Wrażliwy odbiorca mojej poezji czuje te emocje, przyswaja je i na swój sposób sobie tłumaczy.  Z jakim skutkiem? – Opinię pozostawiam zawsze czytelnikom. Nie mam na swoim koncie wymiernych osiągnięć w postaci nagród w konkursach poezji. Po prostu nie biorę w nich udziału. Nie mam zaufania do werdyktów, zwłaszcza po przeczytaniu pokonkursowych komentarzy. Nie żebym bała się opinii profesjonalistów. Bardziej mi jednak zależy na zdaniu czytelników. Jestem za nie niezwykle wdzięczna. Liczę się z każdą sugestią, mimo że jest mi to brane za złe. Trudno, taka już jestem, i chyba dobrze mi z tym.

PODZIĘKOWANIE

Jestem niezwykle wdzięczna Pani Danucie Brot za wspaniałe przygotowanie mojego spotkania autorskiego.Poświęciła swój czas, aby zdobyć tak wiele informacji na mój temat, co potwierdziło znany już Jej profesjonalizm.
Każdego autora cieszy, kiedy widzi zasłuchane twarze i żywe reakcje. Tak było i tym razem. A słowa, które usłyszałam od obecnych na spotkaniu Pań i Panów były dla mnie cudownym bodźcem i umocniło w przekonaniu, że warto pisać, spotykać się z ludźmi, rozmawiać i może też tchnąć w nich wiarę, że warto poszukiwać w sobie nie odkrytych jeszcze umiejętności i znaleźć swoją pasję.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Największą nagrodą jest uśmiech dziecka

Moje spotkanie z przedszkolakami w Klubie Dąbrowa – filii CKM

:Spotkanie Tęczowe fantazje 002Spotkanie Tęczowe fantazje 004Spotkanie Tęczowe fantazje 014

Po wieczorze

Bardzo dziękuję wszystkim gościom, tak licznie przybyłym na mój pierwszy wieczór autorski, gdzie wspólnie z Włodzimierzem Galickim czytaliśmy wiersze z tomiku "Strofy moje".

IMG_5804IMG_5819IMG_5817

Wieczór autorski

                                              zaproszenie11

” Krocie o kocie” – cegiełka charytatywna dla Kociej Mamy

krocie o kocieJestem pod wrażeniem szybkości działania Pani Izy Milińskiej. W rekordowym tempie wydała tomik z wierszami o kociej tematyce pt. "Krocie o kocie", który jest cegiełką charytatywną. A oto co m.in. napisała na stronie Fundacji Kocia Mama : "Wszyscy wiedzą, że Fundacja Kocia Mama jest oczkiem w głowie wszystkich tu pracujących wolontariuszek i wolontariuszy. Kochamy organizację, dbamy o jej kondycję i rozwój, ale co najcenniejsze – tworzymy grupę przyjaciół, którzy są razem zawsze, nie tylko kiedy świeci słońce i mamy dobre dni. Jesteśmy grupą ratującą koty i wspierającą się wzajemnie. Mamy świadomość, iż kocia społeczność gromadzi ludzi wyjątkowych, nie tylko z uwagi na miłość do futer….Tak trafiła do nas Ula – poetka, miłośniczka kotów, kobieta czuła i bardzo wrażliwa. Swoje przepiękne wiersze o kotach przekazała na cele Fundacji. Wspaniały prezent!

Kiedy przeczytałam poezję Uli, już miałam w głowie pomysł. To trzeba wydać! Koniecznie! Momentalnie pomyślałam o Maćku i jego cudownych zdjęciach i o Marcie, by sprawiła, żeby to dzieło było wyjątkowe. Ja poprosiłam tylko, by tomik nosił nazwę cegiełki charytatywnej, więcej ograniczeń nie miałam w stosunku do pomysłów artystów.
Teraz jest gotowy do sprzedaży tomik poezji o przepięknym tytule: "Krocie o kocie". Tomik jest ślicznie wydany. A na każdej piękny wiersz i przecudna fotografia kota.
Wierszy jest 20, przeplecione są fotografiami Maćka, zamieszczone są także sentencje Uli inspirowane kocim zachowaniem. Jest to naprawdę wyjątkowe dzieło.
Praca zbiorowa trzech wyjątkowych osób, a rewelacyjny efekt przeszedł moje oczekiwania.
Nie jest prawdą, iż coś wyjątkowego rodzi się w trudzie. Nawet się nie spostrzegłam, a już trzymałam w ręku świeżutki, pachnący farbą drukarską tomik poezji. Wszelkie ustalenia dotyczące publikacji były niesłychanie owocne i rzeczowe, wszystko działo się jak w bajce, jakby koty pilnowały, by nasz projekt się powiódł i cieszył oczy wszystkich kociarzy. Do sprzedaży przeznaczonych jest tylko 300 książeczek i nie przewidujemy dodruku.
Kupując ten wyjątkowy tomik pomagamy w założeniu książeczki zdrowia kota przyjmowanego do Fundacji.

Mój pierwszy tomik poezji

Z wielką radością informuję, że ukazał się  mój pierwszy tomik poezji, zatytułowany " Strofy moje". To mój debiut poetycki w którym znajdą się zarówno wiersze rymowane, chociaż nie bez przyczyny twierdzi się, że trudno siągnąć w nich maestrię a nawet zwykłą poprawność, bez dobrze opanowanego warsztatu a także, wcale nie łatwiejsze, wiersze wolne. Pamiętam jeszcze to niesamowite uczuOKŁADKAcie, które towarzyszyło mi, kiedy trzymałam w ręku po raz pierwszy swoją książkę. Czuję, że nie mniejsze wzruszenie będzie mi towarzyszyć również i tym razem. Niniejszy tomik zawiera zróżnicowane utwory ale wspólną cechą, jak napisała w „Słowie od redaktora”- Hanna Prosnak,  jest empatia, która emanuje z wielu wierszy. Pisze między innymi, że patrzę na świat oczami życzliwego rozumienia spraw ludzkich, a mocną stroną tomiku są fraszki. Humor i celność spostrzeżeń jest w nich bardzo wyrazista.
Żywię cichą nadzieję, że tomik zostanie ciepło przyjęty przez Czytelników. Osobisty charakter oraz emocjonalność wierszy stała się punktem wyjścia dla autora  projektu okładki – Krzysztofa Łaseckiego. Przedstawia ona kobietę przeglądająca się w lustrze otoczoną przez strofy życia w lustrzanym odbiciu (tył okładki). Widzimy wersy wkomponowane w profil kobiety.  
 

Niezwykła kobieta

kotyNapisałam cykl o kotach pt.” Krocie o kocie” zainspirowana początkowo prośbą przyjaciółki o wiersz – posiadaczki wspaniałego persa o imieniu Wasyl. Kiedy zobaczyłam ile emocji w niej wyzwolił , uwierzyłam że potrafię oddać w poezji to, co w kocie najpiękniejsze i sprawić może także innym posiadaczom kotów wiele radości. Później po wysłuchaniu wielu inspirujących historii o pupilach moich znajomych, napisałam kolejne wiersze. Koty fascynują mnie od dziecka. Wszystko, co jest w nich takie niezwykłe, starałam się w tych wierszach opisać.  Czuję z nimi osobliwą więź, może dlatego, że w chińskim horoskopie jestem tygrysem? Kiedy z pewną nieśmiałością ale i nadzieją, zwróciłam się do Fundacji „Kocia Mama”  proponując przyjęcie moich wierszy w darze dla Fundacji, nie spodziewałam się takiej spontaniczności i serdeczności ze strony Jej twórczyni Pani Izabelli Milińskiej. Liczyłam, że może spodobają się na tyle, że wzruszą ludzi wrażliwych i przysporzą tak potrzebnych funduszy na utrzymanie bezdomnych kotów. Pani Iza Milińska – fundatorka, opiekunka, pomysłodawczyni, wszystko w jednej osobie, jest kobietą niezwykłą. Tyle energii rzadko zdarza mi się widzieć w kimś, kto codziennie musi zabiegać o wsparcie finansowe o adopcję bezdomnych kotów o szeroką medialną informację a przecież wszyscy wiemy, że to tak trudny czas dla ludzi i dla zwierząt.

PASJA POMAGA

Co zawdzięczam chorobie?
Na takie pytanie odpowiadała jedna z czytelniczek na forum kobieta50plus.
„To wielkie szczęście być zdrowym. Nie ma innych powodów, reszta jest nieważna. Uczucie wdzięczności i radości wylewa się ze mnie ekspresyjnie i bezustannie”. I dalej opisuje swój od nowa budowany system wartości. Podziwiam, bo sama mimo zaleceń lekarzy, niewiele ćwiczę i nawet mało chodzę, bo wciąż siedzę i piszę. Zawsze uważałam, że nic tak nie pomaga człowiekowi, jak to co sobie, w swojej psychice stworzy. I powtarzam bliskim wokół – głowa jest najważniejsza!  
Moje pasje są moim ratunkiem po chorobie. Bo w czasie jej trwania moi najbliżsi byli dla mnie największym wsparciem. Być może wtedy dopiero dostrzegamy coś, czego nie widzieliśmy wcześniej. Kiedy rozmawiam z ludźmi na emeryturze i którzy skarżą się na pustkę w swoim życiu, gorąco namawiam ich na wyjście z domu, zapisanie się do którejś z  licznych organizacji – a jest z czego wybierać. Uważam, że każdy z nas posiada talenty, często nie odkryte, które mogą dać nam wiele satysfakcji i poczucie własnej wartości.
Mam na tym polu wiele sukcesów. Jedna z moich bliskich znajomych,  po kilku rozmowach, popartych własnym przykładem,  zaczęła uczyć się gry na pianinie.  Piszę o tym sukcesie, bo ten wydał mi się najbardziej nieoczekiwanym. Po chorobie moja  życiowa postawa też uległa istotnym modyfikacjom. Wcześniej byłam kobietą sukcesu. Nikomu nie mówiłam o kłopotach, porażkach, smutku i tym co mnie boli. Byłam zdrowa, zadbana, uśmiechnięta, cała szczęśliwa. O swojej poważnej chorobie postanowiłam mówić, aby ostrzec innych. Nigdy nie interesowałam się medycyną. Nie czytałam o symptomach i co mogą oznaczać. Kiedy szłam do lekarza nie miałam gotowej diagnozy, mówiłam o zaobserwowanych, niepokojących zmianach. Nie umiałam nawet ich nazwać, aż kiedyś jeden z lekarzy nie wytrzymał i śmiejąc się powiedział-„ Jeszcze nikt do tej pory , tak poetycko nie opisał mi swoich objawów”. Podczas choroby powstało sporo moich wierszy – są bardzo smutne. Prawdę mówiąc zawsze miałam kłopot w napisaniu czegoś wesołego. Teraz pod wpływem mojej córki, która wręcz odwrotnie, pisze tak, że w słuchaczach wywołuje salwy śmiechu , ja też postanowiłam ćwiczyć tę umiejętność. A w przyszłości podobnie, jak moja cytowana internautka – „rozpasanie nowotworowe będę trzymać na krótkiej smyczy”.

Łódzcy twórcy w oczach dzieci i młodzieży

OLYMPUS DIGITAL CAMERAVII  EDYCJA KONKURSU " ŁÓDZCY TWÓRCY W OCZACH DZIECI I MŁODZIEŻY"
Na uroczystości podsumowującej ten niezwykły konkurs, poprowadzonej przez dyrektora Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, nagrodzeni zostali wszyscy jego uczestnicy.
Doceniono kreatywność uczniów, ich dociekliwość i zaangażowanie, które jak oceniło jury, przyczyniło się do stworzenia kolejnych obrazów, przybliżających postacie twórców ważnych dla rozwoju miasta i budowania jego tożsamości.Byłam jedną z bohaterek projektu zrealizowanego przez uczennice SP 153 – Karoliny Kicińskiej; Sylwii Plewy i Marii Wodzińskiej, pod kierunkiem niezwykle oddanej uczniom i szkole – p. Ireny Nałęckiej. Tytuł projektu:  „Urszula Kowalska – kobieta wielu pasji”, w którym uczennice pokazały mój dorobek, jako twórcy i działacza społecznego związanego z Łodzią.
Aby spełnić wymogi konkursu, musiały wykazać wiele umiejętności:  przeprowadzenie wywiadu, sprawnej prezentacji prowadzącej po życiu i twórczości bohaterki wraz z prezentacją multimedialną a także  przedstawienie najważniejszych osiągnięć twórcy w  formie graficznej – w postaci plakatu. W konkursie przedstawiono sylwetki 11 twórców, autorami prac było 39 uczniów, a wspierało ich 12 nauczycieli. Wśród prezentowanych bohaterów byli znani i lubiani łodzianie, tacy jak: Ryszard Bonisławski, Eternal Fever, Iwona Gliszczyńska, Joanna Hrk, Marzena Korosteńska, Urszula Kowalska, Jerzy Lutomski, Agnieszka Makówka, Tomasz Nagórka, RAMBO JET, Robert Rutkowski.
Szkoła Podstawowa nr 153 zdobyła II miejsce. Pierwsze miejsce w tej samej kategorii wiekowej zdobyła SP 51
Jestem dumna z osiągnięć mojej zaprzyjaźnionej szkoły i wierzę, że sukcesów będzie więcej i to na wielu polach.

Książki