Przez dziurkę od klucza
Jeszcze niedawno, gdyby ktoś mi powiedział, że wydam tomik z fraszkami o frywolnej tematyce, potraktowałabym to, jako żart. Zawsze miałam kłopot w napisaniu czegoś zabawnego. Natomiast takiego problemu nie miała moja córka. Jej dowcip wprost kipiał przy każdym, towarzyskim spotkaniu. To pod Jej wpływem podjęłam pierwsze próby napisania fraszki z podtekstem i to była pierwsza:
Rozczarowana
Już? – no cóż.
W miarę upływu czasu powstało sporo fraszek ale decyzję o wspólnym tomiku, podjęłam dopiero po jednym z wieczorów literackich, gdzie zobaczyłam emocje i usłyszałam gromkie salwy śmiechu. Jestem wdzięczna córce, że zgodziła się wspólnie przejść przez ten swoisty debiut literacki. Tomik ozdobiony jest piękną grafiką Judyty Ziędalskiej z Janowic Wielkich. Oto kilka fraszek spośród ponad siedemdziesięciu zaprezentowanych w tomiku: - Przez dziurkę od klucza
Skromnisia
Czy chciałbyś? – spytała nieśmiało,
nie śniła nawet, co później się działo!
Nic za darmo
Chciała ociupinę więcej,
roboty miała pełne ręce.
Co za pech
Skończyły się serca łopoty,
kiedy zdjął galoty.
Mimoza
Była słodka i pachnąca.
Po 2 latach senna, śpiąca.
Potem było coraz gorzej,
wciąż mówiła – jutro może.









