Do matki
Chroniłam cię mamo przed zmartwieniem
Tak jak ty mnie w dzieciństwie
Z dumą mówiłam o mych dokonaniach
O mym cierpieniu niechętnie
Nawet mi trudno wyobrazić sobie
Jaki dla matki byłby to ból
Okaleczone dziecko
Strach jego
Ten pełen bezsilności strój
Jednym to nie przeszkadza
Wciąż żądni są współczucia
Ich egoistyczne nastawienie
To pole do wizerunku snucia
Zespół Vena zaprasza na Zaduszki Poetycko-Muzyczne,
pełne refleksji nad przejściem w inny, niepoznany wymiar czasu
i przestrzeni w dniu 3-listopada 2025r. o godzinie 18.00.
do MSK Klub Dąbrowa w Łodzi ul. J. Dąbrowskiego 93/201.
Wstęp wolny.
Obraz zapamiętany
Pamięć wartością człowieka,
nie wiesz jaka przyszłość czeka.
A to, co zapamiętane,
jest przez żywych wspominane.
Że cię wciąż rozpamiętują,
twą obecność nadal czują,
to istnienia jest ciągłością
i drogi życia jakością.
Na grobie z kwiatów bukiety,
to pamięci etykiety.
Ale często, tam na górze,
wolisz pamięć, zamiast róże.
Gdzie jesteś
Dziś kładąc się na łące
Zasłuchany w śpiew ptaków
Wstrzymuję co drażniące
I szukam twoich znaków.
W błękit nieba wpatrzony
Widzę suknię powiewną
Wspomnieniem odurzony
Chcę odszukać tę jedną
Powiewem i kolorem
I tak zmysły upaja
Że tu wracam z uporem.
Aby mi się przyśniła
Bosa i roześmiana
Tak rozkoszna i miła
Gdzie jesteś ukochana!
Będę szukał cię wszędzie
Swego czasu nie liczę
Zjawisz się w życia pędzie
I pokonasz w nim ciszę
Jak przestrzeń co uśmierza
Powiewem i kolorem
A zmysłami obdarza
Naszą duszę z uporem.
Obraz jesieni
Kiedy idę alejami miękkimi,
od liści, które wokół się ścielą,
z odcieniami barw rudozłotymi,
jak jesienny, powłóczysty welon.
Widzę witraż utkany z bursztynów,
co grą świateł zdobi nawę kościoła,
tak przyroda zachwyca przechodniów,
gdy na pokaz jesienny ich woła.
Układając kobierzec pod nogi,
zdobny w liście – jesienne motyle,
chcąc zachwycić, zaprasza w swe progi,
dumna, że ma kolorów tyle.
Tak widzę, czuję i opisuję,
niezwykły obraz jesieni,
na królową pejzażu ją mianuję,
jest ślepcem, kto czaru jej nie ceni.
Pozytywne myślenie pomaga
Jesteś pełna lęku,
z brakiem zaufania
i dla ludzi obcych
i dla tych z posłania.
A to niszczy ciebie,
wpływa na tok myśli.
Wiem co ci pomoże,
co wkrótce się przyśni.
Obraz pełen blasku.
Strumień w słońcu skrzy się.
Szept płynie w zachwycie,
z lękiem już nie myślę.
Twarz od dziś pogodna,
to duszy otucha.
Serce już nie płacze
i ciało posłucha.
Oblicza pocałunku
Gdy całujesz mnie w policzek,
czuję się, jak dziecko małe.
A natchnione wspomnieniami,
budzą się marzenia śmiałe.
W trudnych czasach dorastałam,
całus bliskich pocieszeniem,
on wyznaczał miłość, przyjaźń,
dawał to, co zwą spełnieniem.
Takim, co wyśniłam sobie,
pełnym lirycznej muzyki,
kiedy snułam alejami,
i śpiewałam Eurydyki.
A gdy już spotkałam ciebie,
w pocałunkach odpływałam.
Marzenia siłę mi dały
i niczego się nie bałam.
Całus słodkie ma zadanie,
czy w policzek, czy też w usta,
bywa motylim muśnięciem,
chyba, że to droga pusta.
Czy gdy już się starzejemy,
pozbawiamy go uroku?
Czy wciąż zależy od tego,
kto stoi przy naszym boku?
Obraz twarzy
Nie tylko lata znaczą twarz,
los rzeźbi rysy jak w kamieniu.
Gdy bez miłości minął czas,
to łzy mówiły o cierpieniu.
Nie tylko lata znaczą twarz,
bo gdy pogodna i serdeczna,
to nawet w zmarszczkach młodość trwa,
zdawać się może, że jest wieczna.
Nie tylko lata znaczą twarz.
Mądrość ukrywa się w spojrzeniu.
Dojrzalsza jest każdego dnia,
na życia kres czeka w olśnieniu.
Mijają lata, a ty bez zmian.
Twe oczy wciąż są roześmiane.
Jakbyś nie miała żadnych ran,
a życie bez troski udane.
Przyziemne i wzniosłe
Człowiek osobliwość
Ma dobro i moc
Jak skała i anioł
Czy może być więcej
Energią odwagą i wiarą
Dociera do ludzkich serc
Słowem i czynem, a nie obłudą…
Człowiek płaski
Fałszywym obrazem
Zimnym sercem
Zawiścią i knuciem
W krzywym zwierciadle
Pokazuje innych
Trudno mu uwierzyć
W dobro w pokorę
Kiedy sam jej nie ma
Najada się tym co zdobyli inni
Małymi kroczkami
Złośliwym uśmiechem
Patrzy sadystycznie i szuka ofiary.
Cierpliwie szukaj
Nawet gdy dom nie dał ci wsparcia,
a życie, jak życie wciąż daje w kość,
nie zmienisz nic, bo z szaty darcia
zostanie jedynie żal i złość.
Chętnie podpowiem – wiem, jak jest,
spore doświadczenie za sobą mam,
z trudnych chwil pozdawałam test,
cierpliwość i mądrość potrzebna nam.
Poszukaj pasji, talentu w sobie.
One będą życiodajnym lekiem.
Uzdrowią smutek i dadzą tobie,
talent swój dalej rozwijać z wiekiem.
Życie nie będzie senne, lecz darem,
spełnionych marzeń czarem.









